Reklama

Reklama

MP w skokach. Żyła: Nie wiem, jak to się stało

Drugie miejsce Piotra Żyły w mistrzostwach Polski w Wiśle, za plecami Stefana Huli, to całkiem dobry prognostyk przed rozpoczynającym się w piątek Turniejem Czterech Skoczni. Na "Wiewiórze" będzie ciążyła presja, bo w poprzednim sezonie sensacyjnie zajął w nim drugie miejsce. Teraz zdradził, jaki cel będzie mu przyświecał.

Żyła, jako jedyny zawodnik z kadry A, oddał dwa równe skoki podczas MP w Wiśle. Skoczek z rozbrajającą szczerością rozpoczął rozmowę z reporterem TVP Sport. "No nie wiem, jak to się stało. Skoki były bardzo w porządku, choć można by się do nich doczepić z racji przerwy w startach. Człowiek nie zdołał do końca się rozbudzić i nie do końca mózg współpracował z nogami" - tłumaczył nasz czołowy kadrowicz.

Reklama

Szlif formy przed Turniejem Czterech Skoczni, który rozpocznie się 29 grudnia treningami i kwalifikacjami w niemieckim Oberstdorfie, wypadł obiecująco. Jednak "Wiewiór" nie nastawia się, by powtórzyć sukces z poprzedniej edycji prestiżowych zmagań w Niemczech i Austrii.

"Nie stawiam sobie specjalnie wygórowanych celów. Raczej istotne będzie to, co zwykle, czyli dać z siebie wszystko w każdych zawodach, od początku do końca. To jest mój cel. Jeśli go zrealizuję, to będę zadowolony. W tym sezonie w miarę mi to idzie, bo czuję się dobrze przygotowany" - zakończył Żyła.

Tytuł mistrza kraju seniorów po raz pierwszy w karierze zdobył 31-letni Hula, a faworyt do złota Kamil Stoch zepsuł finałowy skok i zajął dopiero trzecie miejsce.

Art

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje