Reklama

Reklama

MP w skokach przeniesione. Kamil Stoch i spółka trenują w Zakopanem

- Organizatorzy odwołali mistrzostwa Polski w skokach narciarskich, które miały się odbyć 26 grudnia na obiekcie w Wiśle Malince - poinformował w poniedziałek wiceprezes PZN Andrzej Wąsowicz. Impreza została przeniesiona na 22-23 marca.

Zawody storpedowała aura. W Beskidach nie ma śniegu i utrzymują się wysokie, jak na tę porę roku, temperatury.

Reklama

"Zostało nam trochę śniegu, który wyprodukowaliśmy korzystając z mrozów. Teraz prognozy, które niestety się sprawdzają, mówią, że w święta temperatura będzie wynosić 10-11 st. Celsjusza. Tory najazdowe są zamrożone, ale na zeskoku nie ma śniegu" - wyjaśnił Andrzej Wąsowicz.

Jak powiedział, MP na dużej skoczni w Wiśle zostaną rozegrane wraz z czempionatem na normalnym obiekcie w Szczyrku 22 i 23 marca. Wówczas skoczkowie zmierzą się w dwóch konkursach indywidualnych, a także w drużynowym w Szczyrku Skalitem. Będzie to tuż po oficjalnym zakończeniu Pucharu Świata. Wieńczący cykl konkurs w Planicy odbędzie się bowiem 20 marca.

Kilka dni temu organizatorzy brali pod uwagę możliwość przeniesienia mistrzostw w drugi dzień świąt w Tatry, ale teraz wykluczyli tę ewentualność. Zdaniem wiceprezesa PZN, w kontekście kryzysu formy, w jakim znaleźli się polscy reprezentanci, nie ma sensu przenosić rywalizacji do Zakopanego, gdzie obecnie nasi skoczkowie trenują.

"Treningi kadry odbędą się jeszcze we wtorek i środę. To w tej chwili jedyna przygotowana skocznia w kraju" - powiedział.

Wąsowicz dodał, że w środę sztab szkoleniowy ogłosi nazwiska pięciu narciarzy, którzy wystąpią w Turnieju Czterech Skoczni.

"Przecinam wszelkie spekulacje. My musimy tam wystartować" - podkreślił.




Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | PŚ w skokach narciarskich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje