Możliwy wielki powrót do polskiej kadry. To już ponad dwa lata. "Tęsknię"
Kamila Karpiel w październiku 2022 roku zawiesiła karierę, po czym wyjechała do Norwegii. Nie zapomina jednak o skokach narciarskich i nie wyklucza, że wkrótce wróci do zawodowego uprawiania sportu. Ma już nawet wstępny plan, o którym opowiedziała w rozmowie ze skijumping.pl. "Jeśli się zdecyduję na powrót, to będę pracować na sto procent" - zadeklarowała.

Polskie skoki mężczyzn są w wyraźnym kryzysie, co widać po wynikach "Biało-Czerwonych" w Pucharze Świata oraz braku młodych, utalentowanych następców na horyzoncie. Jeszcze w gorszej sytuacji znajdują się skoki pań, a w 2022 roku głośniej niż o ich wynikach było o konflikcie w kadrze prowadzonej przez Łukasza Kruczka.
Otwarcie o problemach na linii zawodniczki - trener, mówiła Kamila Karpiel, którą w lutym 2022 roku odsunięto od kadry. 23-letnia dzisiaj skoczkini, która ma na swoim koncie m.in. triumf w Letnim Pucharze Kontynentalnym, ostatecznie ponad pół roku później ogłosiła zawieszenie kariery.
"Dziś moje ostatnie skoki, nie wiem, czy kiedyś jeszcze usiądę na belce. Decyzja trudna, ale słuszna, może dzisiaj było mi trudno zejść z uśmiechem spod skoczni. Czuję, że to jest dobre chociaż myśl, że już tego nie będę robić łamie mi serduszko..." - przekazała w oświadczeniu opublikowanym 1 października 2022 roku.
Dramat gwiazdy. Trafi na operacyjny stół. "Świat mi się zawalił"
Kamila Karpiel wróci do skoków?
Już na początku ubiegłego roku mówiło się, że Karpiel być może wróci do skakania. I razem z Kingą Rajdą, która również powiedziała "pas", wznowi karierę. Teraz taki scenariusz staje się coraz bardziej realny, ale wyłącznie w przypadku Karpiel, ponieważ Rajda zadeklarowała, że decyzji nie zmieni.
"Mieszkam w Norwegii. Obecnie mam wszystkie potrzebne dokumenty, aby móc mieszkać tutaj na stałe. Nie planuję jednak tu zostać do końca życia, to nie jest kraj, który mi się marzy. Jako dziecko marzyło się o tym, aby zamieszkać w Norwegii i spędzić tutaj całe życie, ale w rzeczywistości okazało się, że jednak kompletnie to nie jest kraj, w którym chciałabym spędzić resztę życia" - powiedziała Karpiel w rozmowie ze skijumping.pl.
Karpiel obecnie pracuje w restauracji, ale planuje wrócić do Polski. Martwi się jednak o sprawy finansowe, ponieważ utrzymuje się sama. W Polsce nie ma samochodu i mieszkania, przez co w razie potrzeby musieliby pomóc jej rodzice.
Jeśli się zdecyduję na powrót, to będę pracować na sto procent. Wchodzę w to i jedziemy z koksem. Może na zimowych igrzyskach olimpijskich nie byłoby jeszcze super poziomu, bo w trzy miesiące nie da się wytrenować formy. To byłby sezon testowy
Karpiel zaznaczyła, że przez dwa kolejne sezony musiałaby znowu bardzo ciężko pracować, by "uzyskiwać konkretne wyniki na szczeblu kadry narodowej". "Myślałam, że uda mi się wrócić na mistrzostwa świata w Trondheim, ale plany się przeciągnęły. Nie jestem do końca zdecydowana. Nie mówię nie, byłoby mi bardzo miło spotkać ponownie wszystkich. Tęsknię" - podsumowała.
Skandalista z Willingen rezygnuje. Wycofuje się z rywalizacji





![Piłka nie chciała spaść. Najdłuższe wymiany meczu Polska - Brazylia [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C52O3ERO17U-C401.webp)



![Semeniuk błyszczał na parkiecie. Te akcje warto zobaczyć [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2C3Q0AGGUVY7-C401.webp)
