Reklama

Reklama

Masowe zwolnienia w norweskiej federacji narciarskiej

Norweska federacja narciarska (NSF) zdecydowała się w sobotę zwolnić tymczasowo 96 ze 142 zatrudnionych osób. Największe cięcie dotyczy skoków narciarskich, w których pozostało siedem z 23 etatów. Gigantyczne straty przyniósł przerwany z powodu koronawirusa Raw Air, którego zwycięzcą został Kamil Stoch.

"Skrócony sezon i odwołane zawody spowodowały, że wstępnie obliczone straty wynoszą około pięciu milionów euro tylko za marzec. W każdej dyscyplinie naszej federacji pozostał na etacie tylko główny trener i osoby odpowiedzialne za finanse i współpracę ze sponsorami" - poinformowała NSF.

Reklama

Federacja zmniejszyła znacznie budżet dla skoków narciarskich z powodu ogromnych strat, które zostały wygenerowane przez turniej cyklu Raw Air.

Zawody w Oslo i Lillehammer ze względu na zagrożenie koronawirusem odbyły się bez publiczności, a kolejne konkursy w Trondheim i Vikersund zostały odwołane.

Przedwcześnie przerwany Raw Air wygrał Kamil Stoch. Jak mówił w ostatnich dniach, jeszcze nie otrzymał od Norwegów nagrody w wysokości 60 tysięcy euro.

Budżet Norwegów na skoki do soboty wynosił trzy miliony euro na sezon. Teraz zostanie obcięty o 25 procent, lecz jest to sytuacja na dzień dzisiejszy. W przypadku rozwoju epidemii koronowirusa może to być znacznie więcej.

"Nadal zatrudnieni pozostają dwaj trenerzy Alexander Stoeckl w reprezentacji męskiej i Christian Meyer szkoleniowiec kobiet" - powiedział dyrektor d/s skoków narciarskich w NSF Clas Brede Brathen.

Zbigniew Kuczyński

Dowiedz się więcej na temat: skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje