Reklama

Reklama

Marcin Bachleda: Chłopaki są zblokowani, presja ich przytłacza

W piątek polscy skoczkowie wystąpią w konkursie w Garmisch-Partenkirchen, ale kibice nie widzą optymizmu. Forma naszych zawodników pozostawia wiele do życzenia. - Oglądam skoki chłopaków i myślę: „Co jest grane? Czemu im tak nie idzie?” – mówi w rozmowie z Interią Marcin Bachleda, były reprezentant Polski.

Polacy od początku skaczą zdecydowanie poniżej oczekiwań. Kamil Stoch miał być w czołówce Pucharu Świata, a koledzy podążać za nim. Tymczasem Polacy mają problemy z zakwalifikowaniem się do drugiej serii, a czasem nawet do konkursu głównego.

Reklama

- Na pewno jest się nad czym zastanawiać. Ogląda skoki chłopaków i myślę: "Co jest grane? Czemu im ta nie idzie?" - podkreśla Bachleda.

Były polski zawodnik nie jest jednak przedstawić recepty, która zdecydowanie pomoże naszym zawodnikom.

- Nie wiem, jaka jest przyczyna. Zastanawiam się, ale ciężko wyciągnąć jakiejś odkrywcze wnioski. Chłopaki skaczą pod presją, biorą na siebie wszystko i trochę się blokują - uważa Bachleda.

Były skoczek uważa, że Polakom potrzeba czasu. Zresztą pojawiły się głosy, że gdyby nie zobowiązania sponsorskie, to odpuściliby TCS i pojechali trenować.

- Ale przypuszczam, że jak już zacznie im iść, to będzie dobrze. Muszą się tylko odblokować i wtedy wszystko puści - mówi Bachleda.

Jedna z teorii mówiła również, że Polacy są do tyłu ze sprzętem. Kiedyś narzekano na wiązania, teraz konkurenci mieli nas wyprzedzić w innowacyjności szycia kombinezonów. - Na pewno w tej kwestii jesteśmy trochę zacofani, ale nie aż tak, jak pokazują wyniki - kończy Bachleda.

Dowiedz się więcej na temat: Marcin Bachleda | Kamil Stoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje