Małysz zapytany o Maciusiaka, odpowiedź nadeszła błyskawicznie. Przyszłość wyjaśniona
Kilka dni temu oficjalnie zakończył się sezon 2025/2026 w skokach narciarskich. W nim poniżej oczekiwań spisali się polscy skoczkowie, którzy poza Kacprem Tomasiakiem nie dawali zbyt wielu powodów do radości. Z tego względu pod znakiem zapytania stanęła przyszłość na stanowisku trenera Macieja Maciusiaka. O niej szerzej wypowiedział się Adam Małysz, który już zdradził, co czeka szkoleniowca.

Bardzo głośno w ostatnim czasie było o polskich skoczkach narciarskich. W końcu w poprzedni weekend odbyły się ostatnie zawody sezonu 2025/2026 w Planicy. Całą kampanię należy uznać za niezbyt udaną z wyjątkiem igrzysk olimpijskich, gdzie "Biało-Czerwoni" wywalczyli trzy medale - srebro i brąz indywidualnie Kacper Tomasiak oraz do pary z Pawłem Wąskiem srebro w konkursie duetów.
Wydawało się, że igrzyska będą pewnego rodzaju przełomem, a Polacy będą skakać tylko lepiej. Tak się jednak nie stało, a nasi zawodnicy prezentowali się tylko gorzej. Idealnie obrazuje to występ tylko Kamila Stocha w konkursie zwieńczającym sezon, gdzie udział bierze najlepsza "30" klasyfikacji generalnej PŚ.
Z tego względu pojawiało się wiele głosów sugerujących, że ze stanowiskiem szkoleniowca kadry powinien pożegnać się Maciej Maciusiak. Na oficjalny komunikat w tej kwestii należy jednak jeszcze nieco poczekać. Nastroje na ten temat tonował jednak Adam Małysz, aktualny prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Co więcej, w rozmowie z portalem Weszło zdradził, że 44-latek raczej pozostanie w roli trenera Polaków na kolejny rok. Do tego dodaje, że nie jest to tylko jego decyzja, a również członków zarządu.
- Myślę, że tak. To jest nie tylko moja decyzja, ale całego zarządu, który musi przedstawić sprawozdanie. Zarząd pewnie nad tym siądzie, rozpocznie się dyskusja, ale właśnie po to jest spotkanie i cała analiza, żebyśmy dowiedzieli się, co było dobre, a co złe i które aspekty musimy koniecznie zmienić, ulepszyć - powiedział.
Maciusiak zrealizował cel, Małysz bez wahania."On to spełnił"
Dopytywany, co przemawia za trenerem poza igrzyskami olimpijskimi były zawodnik odpowiada, że kilka argumentów jest. Jak tłumaczy Małysz, nie spodziewał się, że w tak krótkim czasie Maciusiak zmieni obliczę kadry o 180 stopni. Podstawowe cele, jakie miał postawione zrealizował.
- Jest ich parę. Poza igrzyskami? Głównym celem, stawianym przez niego tej kadrze, były medale. I on to spełnił, zrealizował. Na pewno miał trochę mało czasu na to wszystko, bo zaczął pracę osiem czy dziewięć miesięcy przed igrzyskami. Ciężko jest w takim czasie zmienić bardzo dużo - uzupełnia.
Na oficjalne potwierdzenie słów Małysza należy jednak jeszcze nieco poczekać. Następne zawody Pucharu Świata odbędą się najprawdopodobniej pod koniec listopada 2026 roku. W międzyczasie czeka nas oczywiście Letnie Grand Prix.

















