Małysz ujawnił ws. pieniędzy dla polskich skoczków. Nie jest dobrze. Oto co czuje
Pod znakiem zapytania w związku z wątpliwą przyszłością polskiej giełdy Zondacrypto stanęła ewentualna wypłata nagród finansowych dla polskich olimpijczyków. W gronie sportowców, którzy czekają na uzyskanie pieniędzy znaleźli się polscy skoczkowie - Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek oraz ich trener, Maciej Maciusiak. Głos w tej sprawie zabrał Adam Małysz. Ujawnił, że jeden z zawodników mocno przejmuje się tym tematem.

Niezwykle głośno w ostatnim czasie jest wokół polskiej giełdy kryptowalut - Zondacrypto. Sprawa firmy ma również spore powiązanie ze światem sportu, bowiem zobligowała się do nagrodzenia naszych najlepszych olimpijczyków z niedawnych zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech.
Wydaje się, że zamieszanie z każdym dniem nieco cichnie, szczególnie po czwartkowym wywiadzie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego - Radosława Piesiewicza. Otóż okazało się, że sportowcy z miejsc 4-8 już otrzymali swoje nagrody. Te pochodzą jednak z innego źródła. Oczywiście pierwotnie miała je zapewnić Zondacrypto.
Nieco inaczej wygląda natomiast kwestia medalistów, czyli Kacpra Tomasiaka, Pawła Wąska, Władimira Semirunnija oraz ich szkoleniowców. Firma ma czas na wypłacenie wszystkich środków do końca kwietnia. W całej sprawie wypowiedział się jeszcze aktualny prezes Polskiego Związku Narciarskiego, Adam Małysz.
Ten w rozmowie z Radiem ZET przekazał, że zainteresowani wciąż czekają na wypłatę tych środków. Próby były już podejmowane, lecz sprawa stanęła w miejscu.
- Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek ciągle czekają na swoje pieniądze z Zondacrypto. Realizowali wypłaty tokenów, potem wycofywali i próbowali jeszcze raz, ale nic z tego - mówił.
Skoczkowie czekają na swoje pieniądze. Małysz zdecydowanie
Do tego dodał, że szczególnie przejęty całą sprawą jest Paweł Wąsek, który zwyczajnie potrzebuje pieniędzy za olimpijskie srebro wywalczone w konkursie duetów. Cała sprawa na pewno będzie miała swoją kontynuację. Podobnie to wygląda w przypadku Macieja Maciusiaka.
- O ile Kacper jest w nieco lepszej sytuacji, bo trochę tych nagród otrzymał, o tyle Paweł bardzo się tym martwi i potrzebuje tych pieniędzy. Na pewno tego tak nie zostawi. Tak samo trener Maciej Maciusiak, który za igrzyska dostał tylko kryptowaluty - uzupełnił.
Aktualnie polscy skoczkowie mają trochę wolnego. Niebawem ruszą przygotowania do nowego sezonu. Premierowy weekend kampanii 2026/2027 Pucharu Świata odbędzie się pod koniec listopada. W międzyczasie czeka nas jeszcze cykl Letniego Grand Prix.

















