Małysz skontrowany. To koniec. Takiego ciosu na pożegnanie się nie spodziewał
Zakończony w niedzielę sezon w skokach narciarskich wymyka się jakimkolwiek próbom jednoznacznej oceny. Z jednej strony trzy polskie medale igrzysk olimpijskich, z drugiej - katastrofa w zawodach PŚ. Dlaczego była tak źle w regularnym cyklu? Adam Małysz wskazuje na niedostatki sprzętowe. Ze stanowczą kontrą wychodzi jednak ekspert i komentator Eurosportu, Jakub Kot.

Fakty są druzgocące. W Pucharze Świata sezonu 2025/26 polscy skoczkowie sięgnęli ledwie po 953 punkty. Łącznie. Liczba miejsc na podium? Zero.
Tak źle nie było od blisko dwóch dekad. Nie mamy żadnego reprezentanta ani w pierwszej, ani w drugiej dziesiątce klasyfikacji generalnej. Najlepszy z naszych, Kacper Tomasiak, uplasował się na 23. pozycji.
Adam Małysz mówi o kłopotach ze sprzętem. Jest twarda riposta. "Ja tego nie kupuję"
- Mam wrażenie, że ze sprzętem wszyscy dookoła poszli po krawędzi, a my chcieliśmy być zbyt sprawiedliwi - oświadczył Adam Małysz na antenie TVP Sport.
Na pożegnanie sezonu szef PZN dał w ten sposób do zrozumienia, że o katastrofalnych startach w PŚ nie decydowały wyłącznie czynniki sportowe. I zapowiada zmiany w tym zakresie. Już niebawem.
- Mamy niespodziankę jeśli chodzi o tematy sprzętowe. Szykujemy ją, ale na razie nie mogę zdradzić, kto to. Dowiecie się w połowie kwietnia - zapowiada Małysz.
Z optyką legendarnego skoczka nie zgadza się Jakub Kot. Ekspert i komentator Eurosportu uważa temat rzekomych różnic sprzętowych za wątek poboczny.
- Słucham prezesa Małysza. Sprzęt, sprzęt… Ja tego nie kupuję. Czy Antti Aalto ma lepszy sprzęt od nas? Czy Hektor Kapustik ma lepszy sprzęt od nas? Czy Remo Imhof? Kurczę, nie jesteśmy w topie, ale czy odstajemy od takich nacji? - irytuje się Kot, cytowany przez "Super Express".
- Igrzyska w pewien sposób ratują, ale to jest niewytłumaczalne, co tam się stało. (…) To autentycznie sportowy cud - dodał, nawiązując do trzech polskich medali olimpijskich wywalczonych w ubiegłym miesiącu.
Trzykrotnie na podium w Predazzo stawał Tomasiak. Na jego szyi zawisły dwa srebrne medale i jeden brązowy. Srebro w duetach wywalczył w parze z Pawłem Wąskiem.
Co przyniesie nowy sezon? Nieoficjalnie mówi się o sensacyjnym powrocie do polskiej kadry Stefana Horngachera. Szerzej na ten temat piszemy TUTAJ.













