Małysz rozważa zwolnienie trenera skoczków. Jest już potencjalny następca
Ta zima w wykonaniu polskich skoczków jest daleka od tego, czego można było oczekiwać. Biało-Czerwoni notują najgorszy sezon od lat i dotyczy to zarówno kadry A, jak i B. Jak to zwykle bywa, po zakończeniu zmagań PZN będzie analizował sytuację i rozmawiał z trenerami. O ile posada Thomasa Thurnbichlera wydaję się raczej niezagrożona, o tyle wiele na to wskazuje, że federacja zakończy współpracę z Davidem Jiroutkiem, o czym donosi Sport.pl. Źródło wskazuje także możliwego następcę czeskiego trenera.

Z polskimi skokami tak źle nie było od sezonu 2015/16. Wówczas najlepszym zawodnikiem w Pucharze Świata był Kamil Stoch, który na koniec zimy został sklasyfikowany na 22. miejscu. W tym roku będzie podobnie. Na razie najlepszym z Biało-Czerwonych jest Aleksander Zniszczoł, który zajmuje... 22. lokatę. Równie źle sytuacja wygląda w kadrze B. Jako że zawodnicy z zaplecza startują w Pucharze Kontynentalnym, to powinni naciskać na członków kadry A i zajmować czołowe lokaty. Niestety, najwyższą pozycję zajmuje 21. Jakub Wolny. 22. jest Klemens Murańka, a 25. Maciej Kot. Nie licząc 29. Zniszczoła, reszta skoczków Davida Jiroutka plasuje się poza czołową "30".
Będzie zmiana trenera kadry B? Małysz poważnie rozważa zwolenienie Jiroutka
Kadra B już od kilku sezonów prezentuje się poniżej oczekiwań. Przed sezonem ze stanowiska ustąpił Maciej Maciusiak, a w jego miejsce PZN zdecydował się zatrudnić Davida Jiroutka, który znakomicie radził sobie w reprezentacji Włoch, wyciągając ją z marazmu. Po zakontraktowaniu Czecha oczekiwano, że zaplecze wejdzie na wyższy poziom. Tak się jednak nie stało. Nie licząc jednej wygranej Macieja Kota, który do sezonu przygotowywał się pod okiem Wojciecha Topora, tylko dwa razy skoczkowie Jiroutka stanęli na podium. Jak wyliczył Jakub Balcerski ze Sport.pl, średni procent startów z punktami w porównaniu z poprzednią zimą spadł z 82 proc. do ledwie 64... Na dodatek po raz pierwszy od 12 lat Polacy nie będą mieć choćby jednego zawodnika w czołowej "20" na koniec sezonu...
Nic dziwnego, że posada Davida Jiroutka jest poważnie zagrożona. Tym bardziej że za słabymi wynikami idzie zła atmosfera, którą dało się odczuć już właściwie od przyjścia Czecha. Po sezonie letnim dało się od niego usłyszeć, iż polscy zawodnicy przypominają mu "kadrę wyprutych weteranów". Poważnym przesłaniem na temat tego, że w kadrze B nie dzieje się dobrze, były słowa Jakuba Wolego, który mówił dziennikarzom, że nie chce pracować z Jiroutkiem i tego zdania są także jego koledzy. Za swoje wypowiedzi został odsunięty od treningów z kadrą B, ale po krótkim czasie został do niej przywrócony. Adam Małysz po sezonie usiądzie do rozmów ze szkoleniowcem kadry B, po których podejmie decyzję.
Czy będziemy szukać zmiany i jej dokonamy? Zobaczymy. Na pewno są głosy, jak wcześniej: że krytyka jest nie tylko ze strony Kuby Wolnego, ale i innych zawodników. W styczniu zareagowaliśmy dość mocno, ale to nie był jeszcze odpowiedni czas. Na pewno rozmowy z Davidem, Thomasem i zawodnikami są w planach. Musimy ustalić, czy ma zostać tak, jak jest, czy wprowadzić jakieś zmiany. Oraz co te zmiany powinny przynieść
Zdaniem Sport.pl utrzymanie stanowiska przez Jiroutka jest mało prawdopodobne i najpewniej w najbliższych kilku tygodniach dojdzie do zmiany trenera kadrowego zaplecza. Według tego samego źródła szkoleniowiec ma już nawet dwie propozycje pracy, obie z zespołami pań, jedną z Niemiec a drugą z Norwegii, choć w obu nie jest ponoć faworytem do objęcia sterów.
Nieoficjalnie. To on może poprowadzić kadrę B
Z informacji przekazywanych przez Sport.pl wynika, że kandydatem to przejęcia kadry B po Jiroutku jest Daniel Kwiatkowski. Obenie pełni on fukcję koordynatora kadry juniorów. Szkoleniowiec zna dobrze niemal wszyskich skoczków, bo większość z nich prowadził. Warto przypomnieć, że to pod jego okiem minionej zimy nasi juniorzy zostali wicemistrzami świata w Whistler, a Jan Habdas zdobył tam brązowy medal MŚJ.











