Reklama

Reklama

Małysz o nowych przepisach w skokach: To przesada

Adam Małysz nie jest zwolennikiem aż tak restrykcyjnych zmian w przepisach, dotyczących kombinezonów skoczków narciarskich. - To trochę śmieszne - mówi nasz mistrz.

Co? Gdzie? Kiedy? Bądź na bieżąco i sprawdź Sportowy Kalendarz!

- To jest trochę śmieszne. Bądźmy szczerzy: za chwilę nic nie będą mogli - powiedział Małysz w TVP Sport, komentując nowe przepisy, które nie zezwalają skoczkom na żadne manipulacje z kombinezonami.

- Żeby się pójść wysikać, będą musieli pytać jury, czy sędziów - stwierdził nasz były skoczek, mając na myśli fakt, że teraz obserwuje się każdy ruch zawodnika, by sprawdzić, czy nie kombinuje on przed skokiem ze swoim strojem.

Reklama

- Moim zdaniem to nie do końca w tę stronę zmierza - dodał Małysz.

- Wiadomo, że różne były manipulacje z kombinezonami na górze, później to mierzono na dole. Ale jeśli stoi sędzia na górze i kontroluje, i później już jest siadanie na belkę, to to jest śmieszne, że same jakieś gesty potem są sprawdzane - powiedział.

- Karanie za gesty, gdy ktoś na przykład klepał się po kolanach, to już jest przesada - podsumował Małysz.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje