Maciusiak zabrał głos po upadku Tomasiaka. Oto winny. "Wszyscy to widzieli"
Polscy fani skoków narciarskich wstrzymali w niedzielę oddech, gdy otwierający serię kwalifikacyjną na mamuciej skoczni w Vikersund Kacper Tomasiak stracił równowagę, upadł i nie podnosił się z zeskoku. Najprawdopodobniej skończyło się tylko na strachu. Maciej Maciusiak w rozmowie ze Skijumping.pl wskazał przyczynę tego nieszczęścia, przemówił także w sprawie dalszych startów 19-latka w tym sezonie.

Kwalifikacje do niedzielnego - jak się później okazało, nieprzeprowadzonego - konkursu Pucharu Świata w Vikersund zaczęły się najgorzej jak tylko mogły, od upadku Kacpra Tomasiaka. Polak otwierający listę startową wylądował na 192. metrze, ale następnie stracił równowagę, obrócił się o 180 stopni i uderzył kaskiem o zeskok. Był przytomny, ale nie podnosił się, został zniesiony toboganie i przetransportowany do szpitala.
Było podejrzenie wstrząśnienia mózgu, ale jeszcze w niedzielę Polski Związek Narciarski poinformował, że badania nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Wicemistrz olimpijski miał pozostać na noc w norweskim szpitalu na obserwację.
Wieczorem głos dla serwisu Skijumping.pl zabrał Maciej Maciusiak. - Kacper został zabrany ambulansem ze skoczni. Cały czas jest z nim obecny Paweł Gurbisz, nasz fizjoterapeuta. Pozostajemy w kontakcie. Kacper jest już po badaniu tomografem komputerowym. Czekają jeszcze na inne badania. Spędzi noc w szpitalu, jest tam też polska pani doktor i jesteśmy dobrej myśli. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i tego wszystkim życzę - zaczął trener reprezentacji Polski.
Maciej Maciusiak: "Kacper Tomasiak raczej zakończył sezon"
Następnie przyznał, że mimo szalejącego w niedzielę na mamucie wiatru, warunki nie miały wpływu na lot młodego zawodnika. Wskazał konkretnie, że to sam Tomasiak jest niejako "winny".
Na skoczni było jeszcze w miarę w porządku, kiedy rozpoczynał kwalifikacje. Nie wiało ani z przodu, ani z tyłu. Skakał w bardzo dobrych warunkach. To był ewidentnie błąd Kacpra przy lądowaniu. Wszyscy to widzieli
Szkoleniowiec musi teraz podjąć decyzję, jakich skoczków zabrać na finał sezonu do Planicy. Czasu nie ma zbyt dużo. Skłania się jednak bardziej do tego, że 19-latek nie pojawi się w Słowenii.
- Zobaczymy w poniedziałek, ale Kacper raczej zakończył sezon. Z decyzjami musimy jednak poczekać. Najważniejsze, żeby wszystko było w porządku i Kacper był w pełni sił - zakończył.
Tomasiak obecnie jest 18. w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W 22 występach zdobył 391 punktów. Jego najlepszymi konkursami były te z 5. miejscami w Wiśle i Engelbergu oraz z 8. pozycjami w Garmisch-Partenkirchen i Innsbrucku. "Odpalił" na igrzyskach olimpijskich, z których przywiózł trzy medale - dwa srebrne i jeden brązowy.













