Maciusiak dostał nagłą wiadomość od Kubackiego. Tajemnicze zniknięcie. "Nie komentujemy"
Zakończenie Pucharu Świata w skokach narciarskich zbliża się wielkimi krokami, ale jeszcze kilka konkursów tego sezonu przed nami. Jednym z nich będzie rywalizacji w Oslo, gdzie zobaczymy szóstkę Polaków. Pierwotnie na liście zawodników, którzy mieli polecieć do Norwegii był Dawid Kubacki, ale dzień przed zawodami poinformowano, że Kubacki nie weźmie udziału w zawodach. Nieco więcej na ten temat powiedział trener kadry, Maciej Maciusiak.

Marzec to niemal zawsze miesiąc, w którym końca dobiega Puchar Świata w skokach narciarskich. Nie inaczej będzie i w tym roku i na zawodników czekają skocznie już tylko w trzech miejscowościach. Najpierw skoczkowie o punkty powalczą w Norwegii, a konkretnie w Oslo oraz Vikersund. A tradycyjne zakończenie sezonu odbędzie się w Planicy, gdzie poznamy ostateczne rozstrzygnięcia w sezonie 2025/2026. Zmagania na Holmenkollbakken rozpoczną się w piątek.
Wówczas zawodnicy wezmą udział w kwalifikacjach do sobotniego konkursu indywidualnego. Na starcie zobaczymy sześciu Polaków. Pierwotnie lista reprezentantów biało-czerwonych była identyczna z tą, którą oglądaliśmy w Lahti przed tygodniem, a więc widnieli na niej: Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Piotr Żyła, Kamil Stoch i Kacper Tomasiak. Przeddzień kwalifikacji doszło jednak do pilnej zmiany.
Dawid Kubacki nagle zniknął z listy powołanych. Maciej Maciusiak wyjaśnia
W ostatniej chwili z listy zniknął Kubacki. - Nastąpiła zmiana w składzie skoczków na PŚ w Oslo. Aleksander Zniszczoł zastąpi Dawida Kubackiego - czytamy w krótkim komunikacie Polskiego Związku Narciarskiego, który został opublikowany w mediach społecznościowych. Do tej pory nie było jasne, dlaczego doszło do takiej roszady. Nieco więcej na ten temat w rozmowie z portalem Skijumping.pl opowiedział trener polskiej kadry, Maciej Maciusiak.
- W środę, w godzinach popołudniowych, otrzymałem informację od Dawida Kubackiego. To są sprawy osobiste, nie komentujemy ich więcej. Ustaliliśmy, żeby lepiej został w kraju - powiedział lakonicznie szkoleniowiec. Maciusiak dodał jednocześnie, że nie oznacza to, iż Kubacki w ogóle nie pojawi się na skoczni. Ma być obecny na zakończeniu Pucharu Kontynentalnego.
- Nie jest to dla niego koniec sezonu. Dawid skakał dziś (we czwartek - przyp.red.) w Zakopanem. Jego najbliższy start jest zaplanowany w ramach finału Pucharu Kontynentalnego - wyjaśnił trener reprezentacji Polski. Maciusiak poinformował, że Zniszczoł miał w ostatnim czasie zrobić postępy i stąd decyzja, że to właśnie on zastąpi nieobecnego Kubackiego.
















