Reklama

Reklama

Maciej Maciusiak: To nie może dłużej tak wyglądać

Podczas konkursów w Titisee-Neustadt trenera Michala Doležala zastępował Maciej Maciusiak. Pod jego wodzą Polacy, którzy wystąpili w mocno rezerwowym składzie, spisali się jednak znacznie poniżej oczekiwań. I polski szkoleniowiec w rozmowie z Eurosportem nie krył, że był z tego powodu bardzo niezadowolony.

- To nie był poziom Pucharu Świata - mówił Maciej Maciusiak w rozmowie z Eurosportem, komentując drugi skok w konkursie Andrzeja Stękały. Choć uczciwie trzeba dodać, że akurat ten skoczek i tak jako jedyny dostał się do finałowej "30", tak że przynajmniej tym się obronił. Reszta spisała się fatalnie, co nie wróży najlepiej dla całych polskich skoków.

Sam Maciusiak zresztą nie ukrywał, że forma jego podopiecznych w Titisee-Neustadt była bardzo daleka od oczekiwań, a jego samego ta sytuacja irytuje. - Sami sobie powiedzieliśmy, że dużo nie zwojujemy, ale trzeba dać z siebie wszystko. Mamy plan. Wszyscy mają jasno nakreślony cel na kolejne tygodnie, bo to nie może dłużej tak wyglądać - grzmiał po konkursie.

Reklama

Czytaj także: Polacy podali skład na PŚ w Willingen

W rozmowie z Eurosportem asystent Doleżala przyznawał jednak, że wobec zawodników, z którymi był w Niemczech, nie było dużych wymagań, bo skoro w Zakopanem nie punktowali, to i na "obcej" skoczni o takie coś było im ciężko. Mimo to zamierzają wciąż pracować, by jeszcze uratować ten sezon.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy