Maciej Kot zgubił się w locie. Ekstremalne warunki na skoczni
Maciej Kot wystąpił dopiero w trzecim konkursie tej zimy w Pucharze Świata w skokach narciarskich, a dla niego to już jest najlepszy sezon na tym szczeblu rywalizacji od sześciu lat. Wygląda na to, że zakopiańczyk złapał stabilizację i tylko patrzeć, jak zacznie odbijać w górę.

W piątek w Klingenthal Maciej Kot skakał na poziomie trzeciej dziesiątki. W sobotę po pierwszej serii konkursu Pucharu Świata w skokach narciarskich zajmował 18. miejsce.
Nie utrzymał jednak lokaty w drugiej "10", bo w gęstej mgle zepsuł swoją drugą próbę. Ostatecznie wylądował na 25. miejscu.
Maciej Kot zgubił się w locie. Wszystko wyjaśnił
Po trzech konkursach Kot ma na koncie 24 punkty w PŚ, a to oznacza, że właśnie zalicza najlepszą zimę od sezonu 2019/2020.
Klingenthal nie należy do łatwych skoczni. Mimo tego zdobyłem punkty, co bardzo cieszy. Szczególnie jestem zadowolony z tego skoku w pierwszej serii, bo w drugiej go zepsułem. Teraz potrzebuję stabilizować skoki na różnych obiektach i w różnych sytuacjach. Z tygodnia na tydzień mm też podnosić poziom tych skoków. Choć zdobyłem punkty, to jednak jest lekkie rozczarowanie. Gdybym utrzymał miejsce z pierwszej serii, to byłbym zadowolony
- Byłem chyba zbyt agresywny na progu w tym drugim skoku i do tego chyba zgubiłem się w tym locie. Mgła była tak gęsta, że trochę wszystko mi się zlało. Pojawiła się chwila zawahania, która kosztowała mnie utratę prędkości. Nie poszedłem za skokiem, tylko lekko się wycofałem. Oczywiście nie zwalam na mgłę, ale jednak kiedy jest większe zaufanie do własnych skoków, to warunki kompletnie nie wpływają na skok - dodał.
Sobotni konkurs wygrał Słoweniec Domen Prevc, który umocnił się na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Najlepszy z Polaków - Kacper Tomasiak - zajął 18. miejsce, choć po pierwszej serii był piąty.
Z Klingenthal - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:












