Reklama

Reklama

Maciej Kot za kierownicą samochodu rajdowego

Piąty skoczek klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Maciej Kot, po dobrze wykonanej pracy na skoczni w sezonie zimowym, znów okazjonalnie może oddać się swojej wielkiej pasji, czyli motoryzacji. Reprezentant Polski weźmie udział w otwierającym sezon rajdowy memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza w Wieliczce i jej okolicach.

Dla Macieja Kota to spełnienie kolejnego marzenia, bo dla czołowego polskiego skoczka narciarskiego każda okazja, aby usiąść za kierownicą samochodu rajdowego, jest chwilą wyjątkową.

Reklama

Podopieczni trenera Stefana Horngachera po najlepszym sezonie w historii, okraszonym wieloma wiktoriami, wracają do treningów już w poniedziałek, dlatego Kot jeszcze zdąży poczuć wielką adrenalinę za kierownicą "rajdówki".

W najbliższy weekend w Wieliczce odbędzie się Platinum Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza, dzięki czemu Małopolska na dwa dni stanie się polską stolicą sportu samochodowego, inaugurując sezon w 2017 roku.

O odpowiednią ilustrację zadbał sam Kot, zamieszczając na swoim oficjalnym koncie na Instagramie stosowne zdjęcie, które skwitował enigmatycznym opisem. "Po sezonie czas na trochę przyjemności. Dziękuję" - napisał.

O konkretny komunikat zadbał dział social media marki subaru, który skomentował fotografię. "Maciek wystartuje w IX Memoriale Kuliga i Bublewicza w najbliższy weekend w Wieliczce, a już niebawem więcej zdjęć Maćka + subaru".

Dla Kota gościnny start w wielickim rajdzie jest już stałym punktem programu, wszak złoty medalista mistrzostw świata z Lahti w drużynie startuje tu od 2015 roku. Przed nim rywalizacja w trzeciej kolejnej edycji.

AG

Dowiedz się więcej na temat: maciej kot | janusz kulig | Marian Bublewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL