Reklama

Reklama

​Maciej Kot: Skaczę agresywnie i czasami na tym przegrywam

- Cóż, wstyd - Maciej Kot krótko skomentował swój skok podczas konkursu Pucharu Świata w Wiśle Malince.

Nasz reprezentant wygrał czwartkowe kwalifikacje i zanosiło się na to, że problemy z początku sezonu ma już za sobą, tymczasem skok w pierwszej serii konkursu zupełnie mu nie wyszedł. Wciąż nie może ustabilizować formy.

Wylądował na 112. metrze (nota 93,6 pkt) i nie mógł mieć absolutnie żadnych nadziei na awans do serii finałowej. Ostatecznie zajął dalekie 45. miejsce.

- W moim przypadku ciągle przeplatają się bardzo dobre skoki z zepsutymi. Tak było na mistrzostwach Polski i ostatnio w Pucharze Kontynentalnym. To nie pierwszy raz - przypomniał rozczarowany polski skoczek w wywiadzie dla TVP 1.

Reklama

- Skaczę agresywnie i cóż, czasami na tym przegrywam - podkreślił Maciej Kot.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje