Lider Niemców cierpi na rzadką przypadłość. "Tracę panowanie nad sobą"
Już w ten weekend oczy całego narciarskiego świata zwrócą się na Oberstdorf, gdzie najlepsi skoczkowie powalczą o medale mistrzostw świata w lotach. Jedną z największych nadziei Niemców jest Philipp Raimund - zawodnik w znakomitej formie, który musi zmierzyć się nie tylko z rywalami na skoczni, ale również w innym, równie mocnym przeciwnikiem: panicznym lękiem wysokości.

Już w ten weekend najlepsi skoczkowie świata powalczą o medale mistrzostw świata w lotach narciarskich. Areną rywalizacji będzie legendarna skocznia im. Heiniego Klopfera w Oberstdorfie, gdzie możliwe są loty sięgające nawet 250 metrów. Dla niemieckich kibiców to wyjątkowa impreza, a jedną z największych nadziei gospodarzy na medal, a nawet złoto, jest Philipp Raimund. W jego przypadku pojawia się jednak zaskakujący problem: 25-letni skoczek panicznie boi się wysokości.
Philipp Raimund walczy z lękiem wysokości. Chce zostać mistrzem świata w lotach
Raimund od miesięcy znajduje się w centrum uwagi, bo prowadzi życie pełne sportowych paradoksów. Choć na co dzień musi mierzyć się z lękiem wysokości, to właśnie on ma reprezentować Niemcy na jednej z największych i najbardziej wymagających skoczni świata. W niemieckim Eurosporcie oraz w podcaście "Sportschau" skoczek otwarcie opowiedział o swojej walce z fobią. Przyznał, że źle znosi momenty, gdy staje na perforowanej metalowej kratce, a patrzenie w dół z wysokości około 50 metrów wywołuje u niego mdłości. "To ogromny paradoks. Strzeliłem sobie w stopę" - mówił szczerze.
Największe trudności Raimund odczuwa właśnie na mamucich skoczniach, które robią na nim ogromne wrażenie. W poprzednim sezonie z tego powodu opuścił nawet Puchar Świata w Planicy. Jak sam opisywał w mediach społecznościowych, jego ciało potrafi reagować w sposób, nad którym chwilowo traci kontrolę. "Przez półtorej sekundy jestem jak uwięziony we własnym ciele i mogę tylko to obserwować" - wyznał.
Dotychczas Raimund startował w Pucharze Świata w lotach tylko w Vikersund i Oberstdorfie, uznawanych za jedne z najbezpieczniejszych mamucich obiektów. Jego najlepszym wynikiem pozostaje 13. miejsce w Vikersund w marcu 2024 roku. Na poprzednich mistrzostwach świata w lotach w Kulm nie zakwalifikował się do zawodów, a niemiecka drużyna zdobyła brąz bez jego udziału.
Mimo to Philipp Raimund z optymizmem podchodzi do startu w Oberstdorfie. Zapewnia, że lęk wysokości ma pod kontrolą. "Bardzo ciężko pracowałem przed sezonem i mam dużą pewność siebie. To kluczowe w lotach narciarskich. (...) Nawet jeśli naprawdę tracę panowanie nad sobą, wciąż mam kontrolę" - podkreśla. Siódme miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata tylko wzmacnia jego wiarę w sukces. Skoczek zapowiada też, że chce wreszcie wystartować w Planicy. Debiut planuje zaliczyć jeszcze w tym sezonie.













