Reklama

Reklama

Lekarz kadry skoczków: Wszyscy są zdrowi

Wszyscy nasi skoczkowie, którzy biorą w sobotę udział w treningu przed konkursem drużynowym Pucharu Świata w Zakopanem, są zdrowi i nie narzekają na żadne urazy.

W treningu, który rozpoczął się o 15 na Wielkiej Krokwi, a z powodu silnego wiatru halnego był kilkakrotnie przesuwany, udział bierze 66 zawodników z 16 ekip.

Reklama

Polskę reprezentują Stanisław Biela (UKS Sołtysianie Stare Bystre), Stefan Hula (KS Eve-nement Zakopane), Maciej Kot (AZS Zakopane), Bartłomiej Kłusek (LKS Klimczok Bystra), Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane), Krzysztof Leja (AZS Zakopane), Krzysztof Miętus (AZS Zakopane), Klemens Murańka (TS Wisła Zakopane), Kamil Stoch (KS Eve-nement Zakopane), Jan Ziobro (WKS Zakopane), Aleksander Zniszczoł i Piotr Żyła (obaj KS Wisła Ustronianka).

Według Winiarskiego, wszyscy są zdrowi, a Stoch już właściwie zapomniał o kontuzji stawu skokowego, której nabawił się podczas treningu poprzedzającego inauguracyjne konkursy PŚ w niemieckim Klingenthal.

- Pewne drobne problemy pojawiały się podczas Turnieju Czterech Skoczni, ale to było krótko po operacji. Potem z konkursu na konkurs było coraz lepiej. Dziś już praktycznie dolegliwości są zerowe - ocenił doktor Aleksander Winiarski.

Lekarz przyznał, że serce mu drgnęło, gdy podczas zawodów PŚ w Wiśle Stoch poleciał na 139,5 m i lądując podparł skok.

- Oczywiście obawiałem się kontuzji, ale na zbliżeniu kamery na twarzy Kamila nie było grymasu bólu, a tylko złość, że nie udało mu się ustać. Jednak zaraz po skoku zapytałem go, czy wszystko jest w porządku. Odparł, że tak, a podpórka była po to, aby chronić nogę. To bardzo dobrze, że ma jeszcze taki lekki uraz psychiczny, związany z tą kontuzją, ponieważ w tej sytuacji zachował się doskonale. Zapobiegł być może w ten sposób upadkowi i nawrotowi starej lub doznania nowej kontuzji. Nie udało się to Bardalowi, który złamał nadgarstek - zauważył Winiarski.

W sobotę zaplanowano dwie serie treningowe, po których o 17 rozegrany zostanie konkurs drużynowy. 

Apoloniusz Tajner zapytany, kogo widzi w polskim składzie powiedział, że na pewno Stocha, Żyłę i - jak to określił - "na 90 procent Kubackiego. Kto będzie czwarty, okaże się na pewno po treningu" - podsumował prezes PZN.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama