Legenda zabrała głos na temat Horngachera. Wraca, by dokończyć robotę?
- Bardzo ceniłem Stefana Horngachera i uznawałem go za jednego z najlepszych trenerów na świecie. Tyle że on bardzo szybko wyfrunął z Polski. Odniosłem wrażenie, że nie dokończył swojej roboty - powiedział Wojciech Fortuna, mistrz olimpijski w skokach narciarskich w Sapporo (1972), w rozmowie z Interia Sport.

Stefan Horngacher, decyzją zarządu Polskiego Związku Narciarskiego (PZN), będzie koordynatorem szkolenia w skokach narciarskich w naszym kraju. Kiedyś zamykał treningi przed innymi szkoleniowcami i grupami, a teraz jego zadaniem będzie łączenie wszystkich w grup jeden system.
Austriak poważną karierę trenerską zaczynał właściwie w Polsce, gdzie szkolił juniorów. I ta grupa kilka lat później - też pod wodzą Horngachera - notowała wielkie sukcesy.
Wojciech Fortuna: wierzę, że Horngacher zrobi coś dobrego
Szkoleniowiec ten nie zdecydował się jednak na dalszą pracę w Polsce. Przyjął ofertę z Niemiec i tam również odnosił sukcesy. Jeszcze przed ostatnim sezonem ogłosił, że kończy pracę za naszą zachodnią granicą, ale nawet Adam Małysz, prezes PZN, wątpił w to, że uda się go ściągnąć do Polski.
Ostatecznie to sam Austriak zgłosił się do "Orła z Wisły" z propozycją odbudowy polskich skoków narciarskich. Przyklasnęli temu nasi trenerzy. Można odnieść wrażenie, że Horngacher wraca po to, by dokończyć dzieła, a przede wszystkim naprawić błędy z czasów, gdy był trenerem głównym i zabetonował wówczas kadrę, zostawiając w naszych skokach wyrwę.
Horngacher odniósł z polskimi skoczkami wiele sukcesów i byłem bardzo zły, kiedy od nas odszedł. Teraz wraca i pewnie doskonale to sobie przemyślał. Skoro się na to zdecydował, to wierzę w to, że zrobi dla na coś dobrego. Może rzeczywiście postara się o najlepszy sprzęt dla Polaków, bo tu jest pole do popisu. Skoro chciał tak bardzo nas przyjść, to na pewno ma głowie dobry plan. Trzeba trzymać kciuki za powodzenie jego misji. Na efekty jednak pewnie przyjdzie trochę poczekać, bo z dnia na dzień nie zmieni zbyt wiele. Najważniejsze jest to, by stworzyć naszym młodym skoczkom jak najlepsze warunki
Zobacz również:












