Lata czekaliśmy na takiego skoczka. 18-letni Polak sensacją Pucharu Świata
Kacper Tomasiak nie zwalnia tempa. 18-letni Polak w swoim pierwszym indywidualnym starcie w Pucharze Świata w skokach narciarskich zdobył punkty. To pierwsza taka sytuacja na polskim podwórku od dekady. Przed Tomasiakiem lepszy debiut w PŚ zanotował tylko Adam Małysz. Na tym młodym skoczku takie dane kompletnie nie robią jednak żadnego wrażenia.

W skrócie
- Kacper Tomasiak jako 18-latek zdobywa punkty w swoim debiucie w Pucharze Świata, to pierwsza taka sytuacja od dekady.
- Tomasiak swoim osiągnięciem dorównuje najlepszym polskim skoczkom, wyprzedzając w debiucie wielu starszych kolegów.
- Znakomite podejście mentalne i wsparcie od bardziej doświadczonych skoczków, jak Kamil Stoch, podkreślają potencjał młodego zawodnika.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Po sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lillehammer długo czekaliśmy na naszych zawodników, bo ci postanowili zobaczyć skok Kamila Stocha, który walczył o czołową lokatę.
Potem nasi skoczkowie ustawili się w kolejce w strefie wywiadów, przemierzając kolejne stanowiska. Przed Tomasiakiem podążał Dawid Kubacki i akurat rozmowa z naszą gwiazdą nieco się przedłużała.
Wielki dzień dla Kacpra Tomasiaka. Przed nim tylko Adam Małysz
18-latek, co jakiś czas zerkał na to, czy oby nie przyszła już kolej na niego do rozmowy. W tym czasie wpatrywał się w skocznię i coś do siebie mówił.
Zapytaliśmy go o to, o czym tak sobie myślał, kiedy czekał na swoją kolej, a ten odparł bez zastanowienia: "Ile jeszcze" i parsknął śmiechem.
Dla Tomasiaka to był wielki dzień, ale nie dawał tego poznać po sobie. Zresztą to był wielki dzień nie tylko dla niego, ale też dla polskich skoków, bo dziesięć lat czekaliśmy na to, by polski skoczek w debiucie zdobył punkty Pucharu Świata.
Ostatnim, który tego dokonał, był w 2015 roku w Engelbergu Andrzej Stękała, który zajął wówczas 27. miejsce.
Od 30 lat nie było też na polskim podwórku takiego skoczka, który punkty Pucharu Świata zdobyłby w debiucie i to w inauguracyjnym konkursie sezonu.
Tomasiak pięknie się przywitał ze światem skoków. W pierwszej serii pofrunął aż na 137 m, co - jak wyliczył Tomasz Golik na platformie X - jest drugim najdłuższym skokiem debiutanta. Dalej w historii w swoim debiucie skoczył tylko Paweł Karelin.
- Po tym skoku nie było u mnie nadmiernej ekscytacji. Zastanawiałem się tylko, co zrobić, żeby w drugim skoku wyszło podobnie - przyznał nasz młody skoczek.
Ostatecznie Tomasiak zajął w sobotnim konkursie w Lillehammer 18. miejsce. Jedną lokatę wyżej sklasyfikowany był w swoim debiucie Adam Małysz. To tylko pokazuje, jaka jest skala talentu 18-latka.
Polskie skoki potrzebowały takiego zawodnika
Myślę, że to był bardzo dobry debiut, choć można chyba poprawić ten wynik w niedzielę. Skaczę dobrze, więc trudne warunki nie przeszkadzały mi za bardzo. Debiut mam odhaczony, a teraz trzeba piąć się dalej w klasyfikacji
Klasę zdecydowanie młodszego kolegi docenił sam Kamil Stoch: - Kacper imponuje mi swoim podejściem i wyrafinowaniem, ale w pozytywnym znaczeniu. Już teraz jego poziom sportowy jest bardzo wysoki. Życzę mu jak najlepiej, bo może się pięknie rozwinąć.
Udanego debiutu Tomasiakowi gratulował Maciej Maciusiak, trener naszej kadry, który po konkursie powiedział: - Poradził sobie wyśmienicie w debiucie.
Nie ma co ukrywać. Polskie skoki potrzebowały takiego zawodnika. On teraz powinien być drogowskazem dla swoich kolegów, bo ci przecież potrafili wygrywać z Tomasiakiem.
Z Lillehammer - Tomasz Kalemba, Interia Sport
Zobacz również:













