Kurzajewski ostro o współpracy ze Stochem. "To była złośliwość z jego strony"
Kamil Stoch zakończył karierę sportową i postanowił skupić się na swoim życiu prywatnym. Zapewne niebawem będzie mógł z czystym sumieniem pojechać ze swoją małżonką w podróż dookoła świata. Tymczasem na jaw zaczynają wychodzić informacje, które nie stawiają polskiego mistrza w najlepszym świetle. Jedną z nich postanowił podzielić się w swoim podcaście Maciej Kurzajewski.

Maciej Kurzajewski postanowił opowiedzieć o niektórych momentach ze Stochem i czasach, gdy pracował jako dziennikarz sportowy. Zwrócił uwagę na momenty, w których rozmowy ze skoczkiem nie należały według niego do najłatwiejszych.
Kamil Stoch zakończył karierę sportową
Kamil Stoch postanowił oficjalnie zakończyć sportową karierę. Już przed zakończonym niedawno sezonem poinformował o swoich zamiarach i razem z polskimi kibicami przeżywał ostatnie chwile na skoczniach, które dały mu przed laty wiele radości. W Planicy został pożegnany iście po królewsku.
Wiadomo było, że Stoch ma mocny charakter. Okazywało się, że nie wszystko zawsze funkcjonowało dobrze między nim a dziennikarzami. Maciej Kurzajewski w swoim podcaście "Serio?" postanowił przywołać pewną sytuację, która nie była dla niego zbyt przyjemna.
Maciej Kurzajewski o współpracy ze Stochem
"Frustracja Kamila Stocha przekładała się na jego relacje z dziennikarzami. Ja sam tego doświadczyłem. I to nie były miłe sytuacje. Ciężko pracowało się z Kamilem Stochem" - zaczął temat Kurzajewski.
Pamiętam taką sytuację po jednym z konkursów drużynowych, gdzie rozmawiałem z całą czwórką, a Kamil był tym, który skakał jako ostatni. Trzej panowie odpowiedzieli, doszedłem do Kamila Stocha, a on: "Czy mógłby pan zadać jeszcze raz to pytanie?" Nie było tak, że on nie usłyszał. To była złośliwość z jego strony
Nikt nie mógł jednak Stochowi odebrać, że wielokrotnie potrafił zachować się jak prawdziwy mistrz, potknięcia zaś zdarzają się najlepszym. Teraz wydaje się jednak, że podobne wpadki już nie będą miały okazji się wydarzyć, a były już skoczek ułoży sobie o wiele lepiej relacje z mediami.












