Kubacki wypalił przed kamerą na temat Stocha. Sam był zaskoczony. "Wtedy Kamil powiedział..."
W niedzielę na skoczni w Vikersund rozegrano dwa konkursy. Patrząc na naszą kadrę kompleksowo, oba okazały się nieudane. Wystarczy powiedzieć, że dwukrotnie jako trzeci od końca zmagania kończył Dawid Kubacki. Jeden z naszych mistrzów założył, że nie ma co rozpaczać i stwierdził, że pozostał mu tylko śmiech. Zaskoczył go też 105-metrowy skok Kamila Stocha, który obrócił w żart.

Niedziela w Vikersund była dość nietypowa. Najpierw rozegrano jednoseryjny konkurs, w którym wygrał Stefan Kraft. 10. był Aleksander Zniszczoł, 23. Kamil Stoch, 26. Piotr Żyła, a dopiero 38. Dawid Kubacki. W kolejnym trzyseryjnym konkursie już po pierwszym skoku odpadli Żyła, Kubacki i Stoch, którzy zajęli trzy z pięciu ostatnich miejsc. Te występy tylko podkreśliły fatalne sezon w wykonaniu Biało-Czerwonych, a że do końca pozostał już tylko weekend w Planicy, to pewnie dlatego Kubacki wyszedł z założenia, że pozostał już nic, tylko się śmiać.
Dawid Kubacki zszokowany skokiem Kamila Stocha. Obrócił jego próbę w żart
Kubacki w drugim konkursie skoczył ledwie 146 metrów. Mogło się wydawać, że żaden z naszych skoczków nie wyląduje już bliżej. A jednak. Kamil Stoch lądował na buli i uzyskał tylko 105 metrów i był to prawdopodobnie jego najgorszy skok na skoczni do lotów w karierze. Polscy kibice oglądający te próby mogli mieć tylko skwaszone miny. Kubacki w rozmowie z Eurosportem podkreślił, że nie jest dumny z tego, co się wydarzyło, ale jednocześnie podszedł do tych wyników z dystansem. "Spodziewałem się, że krócej się nie da. Mówiłem, że już tego nikt nie przebije i wtedy Kamil powiedział - potrzymaj mi piwo. Belka niska, nie chciało przytrzymać za progiem, bo sam skok wydawał się ok" - powiedział jeden z naszych mistrzów o skoku swoim i Stocha.
27. zawodnik klasyfikacji generalnej przyznał wprost, że nie pozostał im nic innego, jak tylko się śmiać, bo płakać nie zamierzają.
Nieudany Raw Air dla Polaków. Pozostaje tylko nadzieja na poprawę humorów w Planicy
Ostatecznie najwyżej uplasowanym z Polaków w Raw Air okazał się Aleksander Zniszczoł, który był dziewiąty. 26. miejsce zajął Piotr Żyła, 29. Dawid Kubacki, 30. Kamil Stoch, a 31. Maciej Kot. Teraz rywalizacja przeniesie się do Planicy, gdzie tradycyjnie zostaną rozegrane zawody finałowe. Na czwartek zaplanowano kwalifikacje, a na piątek pierwszy z dwóch konkursów indywidualnych, drugi odbędzie się w niedzielę i weźmie w nich udział najlepsza "30" Pucharu Świata. W sobotę skoczkowie będą rywalizowali w "drużynówce".












