Kubacki triumfuje w Engelbergu. Wysłał sygnał do Maciusiaka, tuż przed Turniejem Czterech Skoczni
Dawid Kubacki i Aleksander Zniszczoł nie wystartują w 74. Turnieju Czterech Skoczni. Obaj nie znaleźli się w kadrze A powołanej przez Macieja Maciusiaka, ale pojechali do Engelbergu, aby powalczyć w Pucharze Kontynentalnym. W sobotę odbywał się pierwszy konkurs, ale najpierw przyszedł czas na serię próbną, a w tej rywali znokautował Kubacki.

Jak na razie wymiana Thomasa Thurnbichlera nie wychodzi Dawidowi Kubackiemu i Aleksandrowi Zniszczołowi na dobre. Obaj po ogłoszeniu zatrudnienia Macieja Maciusiaka byli z tego faktu wyraźnie zadowoleni, bo współpraca z Thurnbichlerem w ostatnich miesiącach się zupełnie nie układała.
Z kolei pod wodzą Macieja Maciusiaka jak na razie nie układa się to zbyt dobrze. Zniszczoł i Kubacki są najsłabszym punktem kadry A, która przed sezonem została ustalona przez trenera. W związku z tym Maciusiak musiał podjąć bardzo zdecydowane kroki wobec tej dwójki.
Kubacki najlepszy. Nie miał sobie równych
Najpierw z Pucharu Świata wycofany został Zniszczoł, a potem także Dawid Kubacki. Obaj nie znaleźli się w gronie powołanych na 74. Turniej Czterech Skoczni. W ramach "rekompensaty" Maciusiak wysłał Kubackiego i Zniszczoła do Engelbergu, gdzie odbywa się Puchar Kontynentalny.
W sobotnim treningu Zniszczoł zajął 10. miejsce, a Kubacki uplasował się trzy miejsca niżej. To, co najlepsze wydarzyło się w serii próbnej przed sobotnim konkursem. Ta bowiem padła łupem Kubackiego, który pofrunął na odległość 135,5. metra w słabych warunkach. Ten skok dał mu wygraną z przewagą punktu nad Sato.
Zniszczoł zajął 23. miejsce. Z Polaków na skoczni pokazali się także: Klemens Joniak, który ukończył serię próbną na 19. lokacie. Gorzej spisali się Jarosław Krzak (47. miejsce) oraz Jakub Wolny (50. miejsce). Na rozbiegu w Szwajcarii stawiło się dokładnie 59 skoczków, a nie wystartowali Bachlinger i Kasai.











