Reklama

Reklama

Kot wygrał kwalifikacje w Wiśle. Stoch odleciał, ale podparł

Wracający do wielkiego skakania Maciej Kot popisał się piękną próbą na 134,5 m, a Piotr Żyła lądował o metr bliżej w kwalifikacjach do wieczornego konkursu PŚ w Wiśle (godz. 17.30). Kot wygrał kwalifikacje przed Żyłą. Kamil Stoch, skaczący przy silnym wietrze pod narty, doleciał aż do 139,5 m, ale podparł skok, a byłby to rekord skoczni.

Trzecie miejsce zajął sensacyjnie Bułgar Vladimir Zografski (127 m).

Do konkursu awansowało dziesięciu z dwunastu polskich skoczków. Odpadli tylko Adam Ruda i Krzysztof Leja. Zawody oglądał Adam Małysz.

Stoch dwa razy musiał schodzić z belki z powodu zbyt silnego wiatru. Gdy wreszcie wystartował, doleciał aż do 139,5! Polak podparł skok rękami i stracił wiele punktów, ale bez problemu zapewnił sobie awans. Ostatecznie zajął siódme miejsce.

- Bardzo dobre warunki i można było sobie polecieć - powiedział Stoch na antenie TVP. - Udało mi się oddać ostatnio około 30 skoków, ustabilizowałem sobie różne rzeczy - cieszył się Kamil.

Reklama

140 m skoczył Norweg Anders Bardal (11. lokata), ale też nie ustał skoku. Co gorsza doznał urazu nadgarstka, za który złapał się z mocnym grymasem bólu. Prawdopodobnie doznał złamania.

Kwalifikacje zaczęły się od skoków pięciu polskich zawodników z rzędu. Krzysztof Leja skoczył 109,5 m, Stanisław Biela - 117,5 m, Adam Ruda - 111 m, Stefan Hula - 119,5 m, a Bartłomiej Kłusek - 118 m.

Hula z notą 123,8 pkt na długo usadowił się na fotelu lidera i jako pierwszy z naszych zawodników mógł świętować awans do konkursu (19. miejsce).

Znakomitym skokiem na 134,5 m popisał się, wracający do Pucharu Świata po długiej przerwie, Maciej Kot. Polak zdecydowanie objął prowadzenie i zapewnił sobie awans.

- Nabranie pewności siebie przed konkursem było mi potrzebne - powiedział Kot po skoku.

Skok na 125,5 m Aleksandra Zniszczoła dał mu pewną kwalifikację (18. miejsce). Awansował też Klemens Murańka (124,5 m, 30. miejsce), a po chwili Biela (33. miejsce), potem Kłusek (35. miejsce).

127,5 m Dawida Kubackiego pozwoliło mu zaraz po skoku zająć trzecią lokatę, co oznaczało awans do konkursu. Ostatecznie był ósmy. 120 m wystarczyło do awansu Janowi Ziobrze (23. lokata).

Ostatni z Polaków Piotr Żyła popisał się pięknym skokiem na 133,5 m i wskoczył na drugie miejsce za długo prowadzącym Kotem.


Treningi

Piotr Żyła był najlepszy z polskich skoczków na drugim czwartkowym treningu. Pierwszy poranny trening decyzją sztabu dwunastka Polaków niespodziewanie w komplecie odpuściła.

Pierwszy poranny trening, bez udziału "Biało-czerwonych", wygrał Norweg Anders Bardal, który skoczył 134 m.

Drugie miejsce zajął Austriak Stefan Kraft, lądujący na 131,5 m, a trzeci był Niemiec Richard Freitag - 127,5 m.

Do drugiej sesji treningowej Polacy już przystąpili. Najlepszy z nich był Żyła, który po skoku na 124 m zajął 11. miejsce. Na 14. pozycji znalazł się Kamil Stoch, który skoczył 120,5 m.

Drugi trening wygrał Kraft (129,5 m), przed swym rodakiem Michaelem Hayboeckiem (130,5 m) i Słoweńcem Peterem Prevcem (132,5 m).

Miejsca pozostałych Polaków w drugiej sesji treningowej: 17. Dawid Kubacki (133 m), 20. Jan Ziobro (128,5 m), 31. Aleksander Zniszczoł (125 m), 37. Stanisław Biela (120,5 m), 38. Bartłomiej Kłusek (118 m), 44. Maciej Kot (125,5 m), 52. Klemens Murańka (118 m), 57. Stefan Hula (111,5 m), 59. Krzysztof Leja (111,5 m), 63. Adam Ruda (103).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje