Koszmarny sprawdzian Polaków. To nawet trudno było sobie wyobrazić
Rywalizacja indywidualna w Mistrzostwach Świata w Lotach poszła Biało-Czerwonym tragicznie. Jedynym, który wystąpił we wszystkich czterech seriach był Piotr Żyła. Na niedzielę zaplanowano konkurs drużynowy, do którego Polacy przystąpią w składzie: Zniszczoł, Kubacki, Stoch, Żyła. Wcześniej odbyła się seria próbna. Najlepiej w niej z Polaków spisał się Piotr Żyła, który zajął 17. miejsce. Wygrał Ryoyu Kobayashi.

Przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Lotach jasne wydawało się, że Polacy jadą do Oberstdorfu, aby odgrywać marginalne role. Nasz najlepszy lotnik - Piotr Żyła był bowiem kompletną niewiadomą, a drugi z tych, do których przylgnęła łatka zawodnika dobrze czującego się na mamutach - Aleksander Zniszczoł, był zupełnie bez formy.
Nadzieja opierała się na tym, że obaj faktycznie przebudzą się wraz z możliwością przekroczenia 200 metrów w locie. Tak się stało, ale jedynie w przypadku Żyły. 39-latek rywalizację indywidualną zakończył na 15. miejscu po czterech seriach, co trzeba było uznać za niezły wynik.
Polacy daleko za rywalami. Przygnębiającego wyniki
Pozostała trójka wybranków Macieja Maciusiaka, a więc: Kamil Stoch, Dawid Kubacki i właśnie Zniszczoł odpadła po pierwszej serii i kolejne trzy oglądać mogła już tylko w roli kibiców. Mimo tego trener polskiej kadry nie zdecydował się na zmiany w składzie i właśnie w tym zestawieniu Biało-Czerwoni podejść mieli do konkursu drużynowego.
Przed startem rywalizacji zespołowej odbyła się seria próbna, która miała pokazać, czy jest nadzieja na jakąkolwiek poprawę. Podobnie jak w poprzednich dniach skoczków przywitał mocno wiejący w plecy wiatr, co sprawiło, że sędziowie ustawili rozbieg na 24. stopniu. Z tej belki ruszał Aleksander Zniszczoł.
Pierwszy z Polaków nie pokazał jednak żadnej poprawy. 31-latek swój lot próbny zakończył już na odległości 162,5. metra przy dość sprzyjających, jak na tamtą chwilę, warunkach. Chwilę po nim Forfang poleciał ponad 40 metrów dalej. Najlepiej w pierwszej grupie spisał się Ryoyu Kobayashi. Japończykowi do granicy 230. metra zabrakło ledwie trzech metrów.
W drugiej grupie Polaków reprezentował Dawid Kubacki i jego lot był jeszcze gorszy od tego, co pokazał Zniszczoł. 35-latek zakończył swoją próbę pięćdziesiąt centymetrów przed granicą 160. metra. Najlepiej spisał się zaś Stefan Kraft, który w dość sprzyjających warunkach pofrunął blisko 220. metra.
Nieco lepiej od kolegów z reprezentacji spisał się Kamil Stoch, choć poprawa była niewielka. Nasz trzykrotny mistrz olimpijski poleciał na odległość 168. metrów. Grupę trzecią wygrał Norweg - Benjamin Oestvold z osiągniętym naprawdę marnym wynikiem - ledwie 203,5. metra.
Zgodnie z oczekiwaniami najlepiej z Biało-Czerwonych wypadł Piotr Żyła, choć pewnie był to skok i tak daleki od jego potencjału. Ledwie 186. metrów na nikim bowiem wielkiego wrażenia nie zrobiło. Całą grupę wygrał, tu bez zaskoczeń, Domen Prevc, choć ledwie 206,5. metra dało mu dopiero trzecią notę.
Wyniki serii próbnej przed konkursem drużynowym (indywidualnie):
1. Ryoyu Kobayashi - 168 pkt
2. Stephan Embacher - 157.6 pkt
3. Domen Prevc - 156 pkt
...
17. Piotr Żyła - 122.4 pkt
28. Kamil Stoch - 99.1 pkt
30. Aleksander Zniszczoł - 94.9 pkt
31. Dawid Kubacki - 92.6 pkt
Wyniki serii próbnej przed konkursem drużynowym:
1. Austria - 611.0 pkt
2. Słowenia - 540.6 pkt
3. Niemcy - 508.1 pkt
...
8. Polska - 409.0 pkt











