Koszmar Tomasiaka i Stocha, historyczne odpadnięcie. Szaleństwo na skoczni w Vikersund
Piątkowe skoki treningowe w Vikersund nie dały polskim kibicom zbyt wiele powodów do optymizmu. Tylko Piotr Żyła obie serie ukończył w czołowej trzydziestce. O pozostałą piątkę przed kwalifikacjami mogliśmy się realnie obawiać. Potwierdzenie tych obaw "przyszło" połowicznie. Do sobotnich zawodów nie awansowali bowiem Kamil Stoch i Kacper Tomasiak. Kwalifikacje wygrał Domen Prevc.

Do końca sezonu Pucharu Świata pozostały już jedynie dwa weekendy. Oba wiążą się ze skakaniem, a właściwie lataniem, na obiektach "mamucich". Przed tradycyjnym finałem w Planicy skoczkowie przenieśli się na drugi z największych obiektów świata - do norweskiego Vikersund.
Maciej Maciusiak powołał do rywalizacji sześciu Biało-Czerwonych. Największą uwagę skupiali na sobie oczywiście Kamil Stoch i Kacper Tomasiak. Stoch dlatego, że każdy kolejny weekend jest dla niego w jakimś sensie ostatnim, a Tomasiak przez brak wcześniejszego zapoznania z lotami.
Tomasiak i Stoch odpadli z rywalizacji. Zniszczoł najlepszym z Polaków
W Vikersund nasz 19-latek debiutował w rywalizacji na "mamucie". W treningach spisał się poniżej tego, do czego nas przyzwyczaił. Ustanowił rekord życiowy na poziomie 186,5. metra. W tychże seriach treningowych jako jedyny z Polaków stabilizację pokazał Piotr Żyła, który dwukrotnie był w TOP30.
Oprócz tej trójki o awans walczyli także: Aleksander Zniszczoł, Paweł Wąsek i Maciej Kot. Ten pierwszy usiadł na belce już jako trzeci skoczek i niesamowicie poprawił się w porównaniu z treningami. Zniszczoł pofrunął bowiem aż na odległość 209. metrów, wykorzystując delikatny podmuch pod narty.
Poprawił się także Wąsek, ale nie aż tak bardzo. 194,5. metra w słabych warunkach nie dawało pewności awansu do konkursu. Niestety słabiej od tej dwójki spisał się Kacper Tomasiak. 19-latek trafił na niesprzyjające warunki i osiągnął ledwie 176,5. metra. Możliwość awansu zniknęła.
Pierwszy raz w karierze Tomasiak nie przebrnął kwalifikacji do zawodów Pucharu Świata. Po Tomasiaku przyszedł czas na Kota, który również nie trafił na zbyt korzystny wiatr. W tych warunkach doleciał do odległości 196,5. metra, co pozwoliło mu nieznacznie wyprzedzić Pawła Wąska.
Niedługo po próbie Kota mieliśmy kilka przerw. Te sprawiły, że belka poszła aż o sześć stopni do góry. Z rozbiegu ustawionego na 22. stopniu ruszał Kamil Stoch. Nasz mistrz doleciał do odległości 187,5. metra, co nie dało mu awansu do sobotniego konkursu. Z tym problemów nie miał Piotr Żyła.
Nasz lotnik trafił na nieco lepsze warunki w powietrzu i skrzętnie je wykorzystał. 208. metrów dało mu spokojną kwalifikację do zawodów. W rywalizacji o wygraną wątpliwości nie było. Domen Prevc ruszał z 20. belki i osiągnął z niej 219,5. metra, co dało mu triumf o kilka punktów nad Langmo.
Wyniki kwalifikacji do konkursu w Vikersund:
1. Domen Prevc - 218.8 pkt
2. Isak Andreas Langmo - 211.0 pkt
3. Ren Nikaido - 201.9 pkt
...
16. Aleksander Zniszczoł - 177.8 pkt
28. Piotr Żyła - 167.6 pkt
31. Maciej Kot - 163.4 pkt
36. Paweł Wąsek - 161.1 pkt
43. Kamil Stoch - 155.9 pkt
50. Kacper Tomasiak - 140.5 pkt











