Koniec marzeń Rosjan i Putina, trener ogłasza. "Nie mamy już żadnych szans"
Rosyjscy skoczkowie narciarscy definitywnie stracili szansę na występ na zimowych igrzyskach olimpijskich w 2026 roku. Mimo formalnej zgody FIS i wygranej przed Trybunałem Arbitrażowym, brak startów w zawodach Pucharu Świata oraz problemy wizowe sprawiły, że ich droga do Włoch została ostatecznie zamknięta. Informacje te potwierdził teraz trener Rosjan, Jewgienij Plechow.

Po zbrojnym ataku Rosji na Ukrainę w 2022 roku Międzynarodowa Federacja Narciarska nałożyła na rosyjskich sportowców surowe sankcje, które pozbawiły ich możliwości rywalizacji na arenie międzynarodowej. Decyzja ta na długi czas zamknęła Rosjanom drogę do Pucharu Świata, a tym samym do walki o kwalifikacje olimpijskie.
W ostatnich miesiącach w rosyjskim środowisku skoków narciarskich pojawiła się jednak nadzieja. Federacja z Moskwy intensywnie zabiegała o powrót do Pucharu Świata, traktując go jako jedyną szansę na zdobycie przepustki na igrzyska. Choć ostatecznie FIS formalnie dopuścił do startów trzech zawodników, którzy spełniali wymagane kryteria i mieli rywalizować pod neutralnym statusem, w praktyce ich udział w zawodach został skutecznie zablokowany. Organizatorzy poszczególnych konkursów nie dopuścili Rosjan do startów, a kolejne tygodnie mijały bez możliwości pojawienia się na belce startowej.
Rosyjscy skoczkowie nie powalczą o medale olimpijskie. Trener oficjalnie ogłasza
Teraz wszelkie wątpliwości zostały rozwiane. Trener rosyjskiej kadry Jewgienij Plechow otwarcie przyznał, że jego podopieczni nie pojadą na igrzyska olimpijskie w Mediolanie i Cortinie. "Tak, nie mamy już żadnych szans, by dostać się na igrzyska, ponieważ nie mogliśmy wziąć udziału w konkursach kwalifikacyjnych z powodu braku wiz" - powiedział w rozmowie z agencją TASS.
Rosyjscy skoczkowie nie wystąpili ani w Turnieju Czterech Skoczni, ani w konkursach Pucharu Świata w Zakopanem. Nie zobaczymy ich także w Sapporo. Tymczasem przepisy jasno wskazują, że odpowiednia liczba startów kwalifikacyjnych musi zostać zaliczona najpóźniej do 18 stycznia. "Pojawiła się informacja, że wizy dostaniemy najwcześniej 22-23 stycznia. Kontrola sprzętu mogła się odbyć tylko w Europie, ale nie mogliśmy tam dotrzeć" - tłumaczył Plechow.
Mimo decyzji Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, który na początku grudnia nakazał FIS dopuścić Rosjan do rywalizacji w sportach olimpijskich, problemy wizowe i faktyczny brak dostępu do zawodów przesądziły sprawę. Neutralny status otrzymali Ilja Mańkow, Michaił Nazarow i Danił Sandrejew, lecz dla nich igrzyska w 2026 roku pozostaną już tylko niespełnionym marzeniem.












