Komunikat ws. Tomasiaka. Maciusiak ujawnia. Kluczowe 1 słowo
W niedzielnym konkursie duetów rozgrywanym w ramach Pucharu Świata Kamil Stoch oraz Kacper Tomasiak zajęli siódme miejsce. Po zmaganiach występ wspomnianej dwójki skomentował trener polskiej kadry A - Maciej Maciusiak, który wprost przyznał, że nie był to najlepszy możliwy występ naszego genialnego 19-latka. Przy okazji wskazał na powód zaistniałej sytuacji, wskazując przede wszystkim jedno kluczowe w tej sprawie słowo.

Za nami pełen wrażeń weekend z Pucharem Świata w skokach narciarskich w Lahti. Rywalizację na słynnej skoczni Salpausselkä zwieńczył niedzielny konkurs duetów. Polskę reprezentowali w nim Kacper Tomasiak oraz Kamil Stoch, którzy łącznie mają na koncie aż siedem medali olimpijskich. Wczoraj nie mieli jednak swojego najlepszego dnia, a ich forma wystarczyła jedynie na zajęcie siódmego miejsca.
Wygrali Austriacy przed Słoweńcami i notującymi historyczny sukces Finami, którzy czekali na podium swoich zawodników w zawodach Pucharu Świata przez 4446 dni, czyli ponad 12 lat.
Skoki narciarskie. Maciusiak skwitował występ Tomasiaka w Lahti
Co do występu biało-czerwonych - wyższe były zapewne nie tylko oczekiwania, ale i same możliwości, o czym powiedział wprost po konkursie w rozmowie z portalem Skijumping.pl trener naszej kadry Maciej Maciusiak, który skomentował między innymi skoki Kacpra Tomasiaka. Jak przyznał, były one dalekie od optimum, a tłumacząc powody takiej sytuacji wskazał na jedno kluczowe słowo - zmęczenie.
- Kacpra na pewno było na więcej stać. Pokazał to w sobotnim konkursie. W niedzielę jedna próba bardzo dobra, dwa takie słabsze skoki. Trafił na słabszy dzień. Wiemy, po jakim jest tygodniu. Troszkę się to zmęczenie dało we znaki, ale pokazaliśmy, że przy dobrych skokach mogliśmy walczyć. W samej drugiej ocenianej serii byliśmy na drugim miejscu. Mogliśmy nawiązać walkę. Ale niestety dzisiaj brakło - przyznał szkoleniowiec reprezentacji Polski.
Nasz 19-latek jest w trakcie prawdziwego maratonu. Do Lahti przybył bowiem jako świeżo upieczony srebrny medalista mistrzostw świata juniorów, by wystąpić w piątkowym jednoseryjnym konkursie, w którym zajął 24. lokatę. Dzień później spisał się już znacznie lepiej, kończąc zmagania na 10. miejscu. Niedziela była dla niego piątym kolejnym dniem na skoczni.
- Nie jest robotem, nie jest maszyną. Jest tylko człowiekiem. Mentalnie i fizycznie czuje się nie tak źle, ale na skoczni to dziś nie funkcjonowało. Z drugiej strony, w sobotę indywidualnie zajął dziesiąte miejsce, a dziś siódme w duetach. Na pewno nie był to super weekend, ale udany dla Kacpra - podsumował ostatnie dni w wykonaniu utalentowanego nastolatka Maciej Maciusiak.
Kolejny weekend nasza kadra spędzi w Oslo, gdzie zaplanowano dwa indywidualne konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Do Norwegii trener Maciusiak zabierze ze sobą tych samych zawodników, którzy rywalizowali w Lahti. A więc będą to: Dawid Kubacki, Paweł Wąsek, Maciej Kot, Piotr Żyła, Kamil Stoch oraz Kacper Tomasiak.













