Partner merytoryczny: Eleven Sports

Kolejnego skandalu skoki narciarskie mogą nie przetrwać. FIS wprowadziła wielkie zmiany

Tomasz Kalemba

Tomasz Kalemba

Aktualizacja
Mężczyzna w sportowym ubraniu i opasce na głowie stoi przy barierce, na szyi zawieszone medale oraz identyfikatory. W tle widać rozmytych ludzi oraz plenerową scenę sportową. W okrągłym powiększeniu umieszczono dodatkowy obrazek z maszyną do szycia ora...
Sandro Pertile, dyrektor Pucharu Świata w skokach, a w ramce były trener norweskich skoczków w czasie nielegalnego przeszywania kombinezonówJure Makovec/AFP/x.com/JakubBalcerskiINTERIA.PL

W skrócie

  • Po skandalu w Trondheim FIS przeprowadziła poważne reformy, wymieniając kontrolerów i zaostrzając przepisy dotyczące sprzętu.
  • Wprowadzono nowy system żółtych i czerwonych kartek, mający ukrócić manipulacje oraz zapewnić równość w traktowaniu zawodników.
  • Zmodyfikowano zasady dotyczące kombinezonów i kontroli sprzętu, a przyszłość dyscypliny zależy teraz od konsekwentnych działań kontrolerów.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Historyczne skoki do celu w Zakopanem. Małysz wśród legend, Schmitt triumfuje. WIDEOAP© 2025 Associated Press

Mathias Hafele - człowiek, z którym wiązane są duże nadzieje. Zaczyna się walka o uratowanie reputacji skoków narciarskich

Potrzebny był taki człowiek w FIS, jak Mathias Hafele. On zna się doskonale na sprzęcie i na tym, jak uszyte są kombinezony. Od dłuższego czasu nie było w federacji nikogo, z kim można byłoby porozmawiać i kto pracowałby na kombinezonach. Z jednej strony to bardzo dobrze, że Mathias jest w FIS. Z drugiej - wiedział, co my mamy i na czym on robił przewagę nad rywalami, kiedy pracował u nas. I to zostało teraz ukrócone. Zaakceptowaliśmy to, a jeśli będzie restrykcyjna kontrola, to jesteśmy za. Kibicuję Mathiasowi w tym, by miał współpracowników, którzy pójdą z nim w jedną stronę i w tym by miał odwagę do podejmowania trudnych decyzji
powiedział Maciej Maciusiak, trener kadry polskich skoczków narciarskich, w rozmowie z Interia Sport.

Zobacz również:

    To największa zmiana przed zimą. Będą żółte i czerwone kartki. System nie jest jednak jasny, ale ma odstraszać

    Nie mam jeszcze pewności, jak dokładnie będzie funkcjonował system żółtych i czerwonych kartek. Z pewnością ma działać odstraszająco, zwłaszcza że może prowadzić do wykluczenia z kolejnych zawodów. Problem w tym, że nadal brakuje jasnych wytycznych, za jakie konkretnie przewinienia będą one przyznawane. Rozmawiałem o tym z Mathiasem Hafele, który przyznał, że decyzja będzie należeć do kontrolerów, lecz na razie nie określono jednoznacznych kryteriów
    mówił Grzegorz Sobczyk, trener kadry bułgarskiej kadry, w rzeczywistości tylko Władimira Zografskiego.

    Zmiana w kombinezonach, to będzie teraz kluczowy pomiar

    Obecnie kombinezony są wyraźnie bardziej dopasowane i widać poprawę. Dla mniejszych nacji to ważna zmiana, bo dzięki ograniczeniu liczby kombinezonów oraz zakazowi ich ciągłego modyfikowania zmniejszył się dystans do najlepszych. Nie mamy takich możliwości testowych jak silniejsze drużyny, więc obecne przepisy pozwalają nam realniej rywalizować
    zauważył Sobczyk.

    Skoczkowie potwierdzają. Kontrole są bardziej restrykcyjne

    Zobacz również:

      Przyszłość skoków narciarskich leży w rękach kontrolerów

      Mathias Hafele i inni kontrolerzy wiedzą, że nie mogą popuścić na żadnym Pucharze Świata, bo się to po prostu rozjedzie. Kontrole muszą być przeprowadzane według tego samego systemu i z wielką dokładnością. Musi też być konsekwencja. Jak się to rozjedzie, to wszelkie zapowiedzi poprawy sytuacji mogą lec w gruzach. W Klingenthal widzieliśmy, że nie do końca było fair. Najważniejsze jest, by zapowiedzi sprzed sezonu były realizowane w jego trakcie
      dodał.

      "Nawet kibic przed telewizorem widział, że coś jest nie tak". "Jak wróci kombinowanie, skoki mogą tego nie udźwignąć"

      Zobacz również:

      Mężczyzna w średnim wieku ubrany w sportową kurtkę i czapkę z logo FIS, patrzy lekko w górę, tło rozmyte z kolorowymi plamami sugerującymi obecność innych ludzi.
      Sandro Pertile, dyrektor Pucharu ŚwiataDANIEL KARMANN / DPA / dpa Picture-Alliance via AFPAFP
      Zawodnik w stroju skoczka narciarskiego z nartami na ramieniu otoczony przez kibiców, w tle trybuny z widzami oraz osoby obsługi wydarzenia sportowego.
      W czasie konkursu LGP w Klingenthal Kamil Stoch został zabrany do kontroli. Przyszedł po niego sam Mathias HafeleTomasz KalembaINTERIA.PL
      Maciej Maciusiak
      Maciej MaciusiakMarcin Golba/NurPhotoAFP
      Grzegorz Sobczyk - trener Władimira Zografskiego
      Grzegorz Sobczyk - trener Władimira ZografskiegoTomasz KalembaINTERIA.PL
      Stefan Horngacher, a w tle Grzegorz Sobczyk
      Stefan Horngacher, a w tle Grzegorz SobczykMarcin Golba/NurPhotoAFP