Kobayashi huknął na Okurayamie. Czterech Polaków w konkursie
Oficjalnie rozpoczęło się wielkie skakanie na Okurayamie. Po weekendzie Pucharu Świata w Zakopanem rywalizacja przeniosła się do Japonii, gdzie zaplanowano dwa konkursy indywidualne. Nie jest zaskoczeniem, że na ojczystej skoczni błysnął Ryoyu Kobayashi - legendarny zawodnik huknął na odległość 139 metrów i odebrał czek dla zwycięzcy kwalifikacji. Do sobotniego konkursu awansowało czterech Polaków.

Po niezwykle wzruszającym weekendzie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem i pożegnaniu Kamila Stocha z polskimi kibicami rywalizacja przeniosła się na inny kontynent, a konkretniej do Azji. W japońskim Sapporo zaplanowano dwa konkursy indywidualne, w których o punkty do klasyfikacji generalnej walczyć będzie pięciu Polaków - Klemens Joniak, Aleksander Zniszczoł, Dawid Kubacki, Maciej Kot i Kacper Tomasiak.
Ryoyu Kobayashi triumfuje w kwalifikacjach. Czterech Polaków z awansem do sobotniego konkursu
Na liście startowej kwalifikacji do sobotniego konkursu znalazło się 68 sportowców, w tym pięciu reprezentantów Polski. Zanim jednak doczekaliśmy się biało-czerwonego akcentu, na Okurayamie zaprezentowała się absolutna legenda skoków narciarskich - Noriaki Kasai. Trzykrotny medalista olimpijski, mistrz świata w lotach i siedmiokrotny medalista mistrzostw świata oddał jednak zbyt słaby skok, aby awansować do konkursu. Japoński weteran osiągnął bowiem odległość 110.5 m i uplasował się ostatecznie na 55. miejscu.
Na pierwszego "Biało-Czerwonego" nie trzeba było długo czekać - z 10. numerem startowym na belce startowej zasiadł Klemens Joniak. Polak co prawda osiągnął dobrą odległość (116.5 m), jednak odjęto mu sporo punktów. Tuż za Joniakiem swój skok oddał Aleksander Zniszczoł. 31-latek wylądował pół metra dalej niż jego młodszy kolega i uplasował się tuż przed nim.
Mimo niesprzyjających warunków podczas skoku Dawid Kubacki poradził sobie całkiem dobrze - odległość 116.5 m pozwoliła mu awansować do sobotniego konkursu. Literka "Q" po oddanym skoku pojawiła się również przy nazwisku Macieja Kota. Pochodzący z Zakopanego zawodnik wylądował na 124. metrze.
Fani skoczków z kraju kwitnącej wiśni nie mogli być w pełni zadowoleni - jeszcze w trakcie kwalifikacji okazało się, żeJunshiro Kobayashi został zdyskwalifikowany za nieprzepisowy kombinezon. "Ofiarą" kontroli sprzętu padł także Tomas Kuisma z Finlandii.
Ostatecznie czek dla najlepszego skoczka kwalifikacji trafił w ręce Ryoyu Kobayashiego (139 m). Tuż za nim uplasowali się Domen Prevc (135.5 m) i Stephan Embacher (131.5 m). Najlepszy z "Biało-Czerwonych", Kacper Tomasiak, zakończył kwalifikacje na 16. miejscu (123 m). Do konkursu nie udało się zakwalifikować Klemensowi Joniakowi.
Kwalifikacje rozegrano z 18. i 20. belki startowej.
Wyniki kwalifikacji do sobotniego konkursu PŚ w Sapporo:
1. Ryoyu Kobayashi - 139 m, 140.8 pkt
2. Domen Prevc - 135.5 m, 138.9 pkt
3. Stephan Embacher - 131.5 m, 130 pkt
4. Daniel Tschofenig - 130.5 m, 128.9 pkt
5. Jan Hoerl - 129 m, 127.3 pkt
6. Stefan Kraft - 128 m, 123.9 pkt
7. Philipp Raimund - 129 m, 123.5 pkt
8. Kristoffer Eriksen Sundal - 132 m, 123 pkt
9. Naoki Nakamura - 127.5 m, 122.5 pkt
10. Ren Nikaido - 129 m, 120.5 pkt
...
16. Kacper Tomasiak - 123 m, 115 pkt
23. Dawid Kubacki - 116.5 m, 110.5 pkt
27. Maciej Kot - 124 m, 108.2 pkt
47. Aleksander Zniszczoł - 117 m, 93.3 pkt
...
51. Klemens Joniak - 116.5 m, 91.9 pkt










![Terminarz zimowych igrzysk olimpijskich na dziś [17.02.2026, HARMONOGRAM]](https://i.iplsc.com/000KK19AC2BF5GUX-C401.webp)
