Klucz sukcesu Tomasiaka, z tego korzystał też Małysz. Tak wygląda prawda
Sukces Kacpra Tomasiaka na igrzyskach olimpijskich potwierdza opinię ekspertów o kluczowej roli silnego wybicia na skoczni normalnej. 19-latek idzie ścieżką Adama Małysza i Dawida Kubackiego, którzy zdobyli większość swoich indywidualnych medali IO i MŚ właśnie na tego typu obiektach. Jest pomysł, by zwiększyć znaczenie "normal hills" w Pucharze Świata.

Kacper Tomasiak w poniedziałkowy wieczór zawojował świat. Jako 19-latek sięgnął po wicemistrzostwo olimpijskie i otworzył konto medalowe reprezentacji Polski na igrzyskach Milano Cortina. Od początku wydawało się, że konkurs na skoczni normalnej to jego największa szansa, bo tego typu obiekty premiują zawodników wysoko wychodzących z progu. Eksperci mówią o tym od lat.
Stefan Kraft w 2019 roku: "Na obiektach normalnych mocne odbicie jest szczególnie ważne. Kamil Stoch ma mocne, na normalnej skoczni jest dużym faworytem".
Martin Schmitt: "Stefan Embacher będzie się liczył na normalnej skoczni, bo ma bardzo mocne wybicie, tak jak Raimund i Hoffmann".
Trener Kazimierz Długopolski: "Na normalnej skoczni różnice są mniejsze i dużą rolę odgrywa odbicie".
Jakub Kot: "Biorąc pod uwagę odbicie Tomasiaka, na skoczni normalnej pewnie będzie bliżej bardzo dobrego wyniku".
Wiktor Pękala: "Na normalnej skoczni Tomasiak miałby największe szanse na medal. Siła jego odbicia, kierunek to coś niesamowitego".
Apoloniusz Tajner w 2023 r. o Dawidzie Kubackim: "Szansę na wygraną w Rasnovie miałby naprawdę dużą, nawet przy jakichś pogodowych zaburzeniach. To jest skocznia normalna, a on dysponuje strasznie mocnym odbiciem".
Andreas Widhoelzl w 2011 r. o Adamie Małyszu: "Ma świetne odbicie i wielkie doświadczenie. Jest faworytem pierwszego konkursu mistrzostw świata w Oslo".
Małysz i Kubacki zdobyli 13 medali IO i MŚ na "normal hills". Tomasiak otworzył swoje konto
Eksperci zawsze przeczuwali dobrze. Tomasiak zdobył srebro, Małysz na Holmenkollbakken może i nie wygrał, ale wywalczył brązowy krążek, a Stoch w Seefeld na "normal hill" był drugi.
Nasz świeżo upieczony wicemistrz olimpijski niejako nawiązuje do klucza sukcesu "Orła z Wisły". Od dawna mówi się o jego mocy na progu. Gdyby popatrzeć na dorobek Małysza, to z 10 medali na igrzyskach i czempionacie globu więcej zdobył właśnie na obiektach normalnych - dokładnie 6.
Również wspomniany Kubacki dysponujący wysokim wybiciem więcej krążków IO i MŚ zdobył na mniejszej skoczni (2 na normalnej, 1 na dużej). U Stocha proporcje rozkładają się inaczej - odpowiednio 2 i 3, choć zawodnik z Zębu raczej jednak nie osiągał nigdy wysokiej paraboli lotu.
Tomasiak może tylko żałować, że rola normalnych obiektów w Pucharze Świata spadła prawie do żerowej. Sezon 2023/24 przyniósł dwa takowe konkursy w Lillehammer i Trondheim, 24/25 żadnego, a bieżący jeden w Falun. W dwóch z trzech tych przypadków było to zapoznanie na rok przed mistrzostwami świata.
Z dobrych wieści - federacje z Austrii i Słowenii chcą zorganizować mały turniej na tego typu skoczniach. Gospodarzami miałyby być Villach, Hinzenbach, Ljubno i Planica. Mówi się o kampanii 2027/28.














