Kłopoty w Lillehammer. Konkurs kobiet opóźniony, organizatorzy walczą z warunkami
Środa jest kolejnym dniem zmagań w morderczym cyklu Raw Air. Na olimpijskiej skoczni w Lillehammer zaplanowano rywalizację w ramach Pucharu Świata kobiet oraz prolog, poprzedzający czwartkowy konkurs mężczyzn. Póki co wokół obiektu rządzi jednak pogoda. Zmusiła ona organizatorów do odwołania serii próbnej przed planowanym pierwotnie na 16:30 konkursem pań. Niedługo później podjęto decyzję o zmianie godziny rozpoczęcia zawodów - na 17:00, a potem - 17:30.

Skocznia w Lillehammer nie przywitała zawodników i zawodniczek zbyt entuzjastycznie. Już w poniedziałek informowano o bardzo trudnych warunkach rywalizacji, a trener Thomas Thurnbichler przekazał, że również pod kątem organizacyjnym nie brakowało uchybień. - Nie ma odpowiednich stołów do woskowania nart, właściwego jedzenia. Tuż przed zawodami nie było żadnych informacji. Dziesięć minut przed startem kwalifikacji na zeskoku wciąż była obsługa - wyliczał.
Trudne warunki w Lillehammer. Seria próbna odwołana

Niestety, także i środa zapowiada się jako wyjątkowo niespokojny dzień. Jak przekazano, seria próbna przed konkursem kobiet została odwołana. Miała się rozpocząć o godzinie 15:30.
Na tym opóźnienia się jednak nie skończyły. Na kwadrans przed planowanym startem konkursu pań przekazano, że jego rozpoczęcie przesunięte zostaje na 17:00. Później przesunięto go ponownie - tym razem na 18:00.
Prolog przed dzisiejszym konkursem kobiet wygrała mistrzyni świata z dużej skoczni - Kanadyjka Alexandria Loutitt. Liderką kobiecego Raw Air jest z kolei Ema Klinec ze Słowenii.










