Reklama

Reklama

Kazimierz Długopolski o polskich skoczkach: Tego jeszcze nigdy w historii nie było

Kazimierz Długopolski uważa, że wyniki pierwszego konkursu Pucharu Świata potwierdzają dobrą sytuację polskich skoków narciarskich. Dwukrotny olimpijczyk ma nadzieję, że w najważniejszych imprezach sezonu kilku Polaków stanie na podium.

Olimpijczyk z Sapporo (1972) i Lake Placid (1980) powiedział, że po raz pierwszy widzi tak wiele szans na bardzo dobre wyniki i medale na igrzyskach w tej dyscyplinie.

Reklama

- Mamy wreszcie sporą grupę skoczków o wyrównanym, dobrym i bardzo dobrym poziomie. Jeżeli nawet któryś z nich zgubi formę, to trener ma go kim zastąpić. Tego jeszcze nigdy w historii nie było, więc moim zdaniem w Soczi (7-23 lutego) będziemy widzieć Polaków na podium. Trzeba jednak pamiętać, że to jest sport i wszystko może się zdarzyć. Presja też nie pomaga, więc spokojnie poczekajmy te igrzyska - powiedział.

Były specjalista kombinacji norweskiej, a obecnie trener i sędzia FIS dodał, że podobne nadzieje pokłada także w startach Polaków w PŚ.

- Patrząc na sezon letni i początek tego, jestem dobrej myśli - sprawią nam sporo radości indywidualnie i w drużynie. Czy Biegunowi uda się utrzymać żółty plastron lidera? Będzie trudno, ponieważ ci najsilniejsi, również jego starsi koledzy z reprezentacji, na pewno nie odpuszczą - ocenił Długopolski.

Podobnego zdania jest inny były dwuboista narciarski oraz sędzia FIS Władysław Gąsienica-Roj.

- To jest grupa, która potrafi powalczyć, a inauguracja PŚ daje nadzieje na bardzo udane występy, także na igrzyskach. Już teraz cała nasza siódemka pokazała się z dobrej strony. Ci, którym dane było skakanie w dobrych warunkach dobrze to wykorzystali, pozostali, w tym Kamil Stoch, zrobili co mogli, aby oddać poprawne technicznie skoki - podkreślił.

Zapytany czy jego zdaniem można liczyć na kolejne, dobre starty 19-letniego zawodnika SSR LZS Sokół Szczyrk stwierdził, że na pewno.

- Biegun już w lecie prezentował się bardzo dobrze. W pierwszym zimowym konkursie drużynowym poleciał na 141, w indywidualnym na 142,5 m. Oczywiście, jak każdemu skoczkowi i jemu pomogły warunki, ale moim zdaniem to prawdziwy talent - podsumował Gąsienica-Roj.

W drugich zawodach PŚ w skokach narciarskich w fińskim Kuusamo (28-30 listopada) Polskę reprezentować będą Krzysztof Biegun (SSR LZS Sokół Szczyrk), Stefan Hula (WKS Zakopane), Dawid Kubacki (TS Wisła Zakopane), Maciej Kot (AZS Zakopane), Kamil Stoch, Jan Ziobro (obaj WKS Zakopane) oraz Piotr Żyła (KS Wisła Ustronianka).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje