Reklama

Reklama

Kamila Karpiel po operacji kolana: Warto wierzyć w swoje marzenia

Podopieczna Łukasza Kruczka i liderka kadry narodowej przeszła operację więzadeł krzyżowych. – Nie zamierzam się poddać. To byłaby najgorsza decyzja. Ta droga będzie trudna, żmudna, bolesna i długa, ale będę walczyć. Będę działać – napisała Kamila Karpiel na swoim Instagramie.

Łukasz Kruczek tuż po objęciu stanowiska trenera reprezentacji Polski kobiet w skokach narciarskich mierzy się z pierwszym sporym problemem. Liderka kadry musi bowiem na chwilę odłożyć narty na bok i skupić się na powrocie do zdrowia.

Kamila Karpiel przeszła przed kilkoma dniami operację więzadła krzyżowego w kolanie, z którego bólem zmagała się od roku. Zawodniczka miała już wcześniej problemy z kolanem i była poddawana zabiegowi, jednak ten nie okazał się skuteczny.

Teraz nadzieję polskich skoków narciarskich czeka przerwa od sportu oraz rehabilitacja. Pewne jest to, że 17-latce nie brakuje motywacji i mimo trudności nadal chce kontynuować zawodową przygodę ze sportem.

Reklama

- Podczas swojej kariery doświadczyłam wiele trudności. Wiele rzucono mi kłód pod nogi (i dalej będzie mnóstwo przeciwności), ale nigdy nie zwątpiłam w to, że dam radę. Wiecie dlaczego? Bo zawsze wierzyłam w lepsze jutro. Codzienny uśmiech na twarzy pomagał mi przejść przez ponure i szare dni - napisała Karpiel na swoim profilu na Instagramie.

Podopieczna Kruczka twierdzi, że kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana, a także, że warto walczyć o swoje marzenia.

- Ta droga będzie trudna, żmudna, bolesna i długa, ale będę walczyć, będę działać, będę działać, będę się uśmiechać każdego dnia, będę wierzyć - dodała skoczkini, prosząc kibiców o trzymanie kciuków.

AB 



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL