Kamil Stoch znów zwycięski. Wielki triumf polskiego mistrza w Wiśle
Po rywalizacji drużynowej o tytuł mistrzów Polski w letniej edycji przyszedł czas na indywidualne straty. Te w Wiśle zaplanowano na piątkowe popołudnie, a faworytem konkursu pierwszy raz od wielu długich miesięcy był Kamil Stoch, który w czwartek nie miał sobie równych. Dzień później przewaga Stocha już tak duża nie była, ale nasz mistrz potwierdził, że jest w tym momencie zwyczajnie najlepszy i wygrał letnie mistrzostwa kraju przed Aleksandrem Zniszczołem i Dawidem Kubackim.

Tegoroczna edycja letnich mistrzostw Polski już na pewno pozostanie zapamiętana na długo. Pierwszy raz w historii bowiem w rywalizacji drużynowej nie mieliśmy do czynienia z klasyczną czteroosobową drużynówką, a konkursem duetów, które już od jakiegoś czasu oglądamy także w Pucharze Świata.
Małysz nie mógł milczeć ws. Stocha. Wszystko ujawnił. "Dochodzą nas słuchy"
Trzy serie na skoczni w Wiśle trwały naprawdę bardzo długo, bo pojawiło się sporo problemów technicznych, które sprawiły, że mieliśmy naprawdę wyczuwalną przerwę po pierwszej serii rywalizacji. W tej popis swoich umiejętności dał Kamil Stoch, który absolutnie znokautował wszystkich rywali w nieoficjalnej rywalizacji indywidualnej.
Kamil Stoch mistrzem Polski. Pewny triumf w Wiśle
Nasz mistrz nigdy nie ukrywał, że medal drużynowy w barwach jego klubu byłby dla niego spełnieniem jednego z niewielu pozostających sportowych marzeń. Ostatecznie tak też się stało. Stoch wspólnie z Szymonem Sarniakiem sięgnęli po wicemistrzostwo. Wygrali wspólnie Piotr Żyła i Aleksander Zniszczoł. Na kolejny dzień zaplanowano rywalizację indywidualną, a faworytem był oczywiście Stoch.
Wielka zmiana dla polskich skoczków. A jednak, jest potwierdzenie z PZN
Pierwsza seria potwierdziła przed konkursowe oczekiwania. Zdecydowanie najlepiej spisał się w niej bowiem Kamil Stoch. Nasz mistrz w swojej próbie osiągnął 129,5. metra, ale zrobił to w wybornym stylu i przy dość przeciętnych warunkach. Dlatego, mimo że Dawid Kubacki skoczył pół metra dalej, to przegrywał ze Stochem o ponad trzy punkty. Na trzecim miejscu z niewielką stratą do Kubackiego plasował się Aleksander Zniszczoł. Niepokoić może forma Pawła Wąska, który w pierwszej serii zajął dopiero 11. miejsce.
Druga seria potwierdziła to, co zobaczyliśmy kilkadziesiąt minut wcześniej, choć doszło do zmiany na miejscach drugim i trzecim. Zniszczoł nieznacznie wyprzedził Dawida Kubackiego po skoku na odległość 124,5. metra. Tę dwójkę pogodził jednak Kamil Stoch, który w drugiej serii osiągnął 128,5. metra i z przewagą ponad 11 oczek sięgnął po trzeci w swojej karierze tytuł letniego mistrza Polski.











