Reklama

Reklama

Kamil Stoch zaskoczył wszystkich. "Nikt nie spodziewał się, że odpali taką bombę"

Kamil Stoch wznowił już treningi po operacji, której poddał się w maju. Nasz reprezentant pojawił się na skoczni, a jego pierwsza próba zadziwiła samego trenera reprezentacji Polski - Michala Doleżala.

W maju Stoch przeszedł operację usunięcia narośli kostnej. Nie była to dla niego żadna nowość, gdyż już raz poddał się takiemu zabiegowi. Nazwał go nawet "przypadłością skoczka" (więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ - kliknij).

"Orzeł z Zębu" okres rehabilitacji ma już za sobą. Teraz może przygotowywać formę przed sezonem letnim. 9 lipca w Zakopanem odbędą się mistrzostwa Polski, a osiem dni później wystartuje cykl Grand Prix.

Reklama

Nowy program o Euro - codziennie na żywo o 12:00 - Sprawdź!

Nie możesz oglądać meczu? - Posłuchaj na żywo naszej relacji!

Skoki narciarskie. Kamil Stoch wrócił na skocznię

Czy Stoch powalczy o tytuł najlepszego skoczka w naszym kraju? Tego jeszcze nie wiadomo.

- W przyszłym tygodniu czeka nas kolejny trening na skoczni i zobaczymy. Będziemy jeszcze dyskutować w tej sprawie. Na ten moment nie zapadła decyzja. Dużo zależy od samopoczucia Kamila, możemy reagować z dnia na dzień - zdradził w rozmowie z portalem Skijumping.pl trener polskiej kadry Michal Doleżal.

Stoch ma za sobą pierwsze skoki po operacji. Oddał je w austriackim Ramsau na obiekcie K98.

Już w swojej pierwszej próbie Polak zaskoczył wszystkich, frunąc na sam dół zeskoku. Nagranie swojego skoku Stoch zamieścił w mediach społecznościowych.

- Nikt nie spodziewał się, że od razu odpali taką bombę... Wystraszył wszystkich, najbardziej siebie - opisał skok swojego podopiecznego trener Doleżal.

TB

Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | Michal Doleżal | skoki narciarskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje