Reklama

Reklama

Kamil Stoch wyprzedził Roberta Lewandowskiego rzutem na taśmę

Wielkie emocje towarzyszyły najważniejszemu rozstrzygnięciu podczas plebiscytu "Przeglądu Sportowego" na najlepszego sportowca 2017 roku. Losy tytułu ważyły się pomiędzy Kamilem Stochem i Robertem Lewandowskim. Ostatecznie po nagrodę za miniony rok sięgnął nasz wybitny skoczek, wyprzedzając jednego z najlepszych napastników świata w ostatnich minutach.

O triumfie w 83. Plebiscycie "Przeglądu Sportowego" przesądziło mniej niż... 180 sekund! - Jak się okazało, na trzy minuty przed zakończeniem głosowania, prowadził jeszcze Robert Lewandowski - informuje polsatsport.pl, czyli portal partnera telewizyjnego gali, stacji Polsat.

Reklama

Tym samym, mimo że głosowanie trwało przez półtora miesiąca, o ostatecznej kolejności rozstrzygnęły finiszowe sekundy zabawy. Plebiscyt wyłaniał najlepszego sportowca Polski za 2017 rok, ale Kamil Stoch niewątpliwie pomógł sobie kilka godzin wcześniej na skoczni w Bischofshofen. Świeżo w pamięci kibiców był genialny triumf skoczka z Zębu w Turnieju Czterech Skoczni.

- W głosowani polski skoczek otrzymał 85933 punktów, a Lewandowski 83017. W ostatnich chwilach Stoch otrzymał 3 tysiące punktów i to zapewniło mu triumf - czytamy na polsatsport.pl.

Dla lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w skokach narciarskich był to drugi triumf w tym plebiscycie. Po raz pierwszy podwójny mistrz olimpijski zwyciężył w 2014 roku.

Na gali, pod nieobecność Stocha, furorę zrobiła jego żona Ewa Bilan-Stoch, która w imieniu męża odebrała statuetkę.

Art

Dowiedz się więcej na temat: Robert Lewandowski | Kamil Stoch | Ewa Bilan-Stoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje