Reklama

Reklama

Kamil Stoch: Wyjątkowo pokornie stwierdzam, że...

Kamil Stoch nie zaszalał na skoczni normalnej w Falun. - Zrobiłem, co mogłem - stwierdził. Przed naszym mistrzem świata obrona tytułu na dużej skoczni.

Po skokach na 90 i 89 m Stoch zajął w sobotę 17. miejsce, ex aequo z Klemensem Murańką.

Najlepszym z "Biało-czerwonych" był Jan Ziobro, który zajął ósmą lokatę. Na pierwszej serii i 33. miejscu zakończył rywalizację Piotr Żyła.

Mistrzem świata został Norweg Rune Velta, który wyprzedził Niemca Severina Freunda i Austriaka Stefana Krafta.

Trener Łukasz Kruczek uważa, że zabrakło jednego dnia treningów, by Stoch przyzwyczaił się do skoczni, która nie bardzo mu pasuje.

Reklama

"Wyjątkowo pokornie stwierdzam, że na tej skoczni zrobiłem wszystko co mogłem" - napisał Stoch na Facebooku po sobotnim konkursie.

"Najbliższy czas poświęcę na przywrócenie świeżości ciała i umysłu (jak mądrze to brzmi :)), bo Mistrzostwa trwają nadal a ja jestem zdrowy, mam dwie narty i nie zawaham się ich użyć" - podkreślił.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy