Reklama

Reklama

Kamil Stoch: Skocznia sprawiała mi dużo problemów

- Wiem, że potrafię oddawać skoki na bardzo wysokim poziomie, ale zwyczajnie nie dzisiaj - tak Kamil Stoch podsumował nieudany start w konkursie na normalnej skoczni podczas mistrzostw świata.

Kamil Stoch i Klemens Murańka zajęli ex aequo 17. miejsce. Ósmy był Jan Ziobro. Zwyciężył Norweg Rune Velta.

Po zawodach powiedzieli:

Kamil Stoch (17. miejsce): - Od początku ta skocznia sprawiała mi dużo problemów, szczególnie pozycja najazdowa. Nie czułem jej, przez co kierunek odbicia nie był taki, jak należy. Na tym rozmiarze skoczni w locie nic nie można nadrobić. Tu wszystko dzieje się na progu. Nie uważam, żebym miał złe warunki. Po prostu moje próby nie były takie, jak być powinny. Wiem, że potrafię oddawać skoki na bardzo wysokim poziomie, ale zwyczajnie nie dzisiaj.

Reklama

Klemens Murańka (17. miejsce): - Mam taki lekki niedosyt, bo zepsułem drugi skok. Za wcześnie się odbiłem. Co mogę więcej powiedzieć... Tragedii nie ma, płakał nie będę, ale stać mnie było na dwa dobre skoki, dzięki czemu co najmniej utrzymałbym pozycję z pierwszej serii. Trzeba jednak brać to co jest. Ogólnie jestem zadowolony. Nie na 100 procent, ale tak na 80.

Jan Ziobro (8. miejsce): - Takim motywem przewodnim tego konkursu był spokój i powtórzenie dobrych skoków z treningów. Udało mi się to. Jeżeli jest spokój, to jest mniej błędów. Jestem zadowolony. Ósme miejsce na mistrzostwach to jeden z najlepszych wyników w mojej karierze, o ile nie najlepszy. Cieszę się z tego rezultatu nie mniej niż ze zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata w Engelbergu.

Z Falun - Wojciech Kruk-Pielesiak


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje