Kamil Stoch się nie wahał, wysłał jasny sygnał. Tego nie czuł od dawna
Już za kilka dni rozpocznie się nowy sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jak powszechnie wiadomo, będzie to ostatnia kampania w karierze Kamila Stocha. Nasz wielki mistrz zdradził w rozmowie z Eurosportem, jakie ma podejście do rywalizacji z innymi. Jak sam przyznał, tak dobrze przed startem PŚ nie czuł się od bardzo dawna.

Wiosną 2025 roku Kamil Stoch zaskoczył cały sportowy świat i poinformował, że po sezonie olimpijskich 2025/2026 zakończy karierę i przejdzie na zasłużoną emeryturę. Swoimi wynikami podczas Letniego Grand Prix udowodnił, że mimo upływu lat i nieco gorszych poprzednich sezonów wciąż jest w stanie rywalizować z najlepszymi. W trakcie kampanii letniej zdołał on wygrać m.in. konkurs duetów z Dawidem Kubackim w Predazzo, gdzie odbyła się próba przedolimpijska.
Co więcej, PZN jakiś czas temu oficjalnie ogłosił skład, w jakim do Lillehammer na inaugurację Pucharu Świata pojedzie kadra Macieja Maciusiaka. W gronie sześciu wydelegowanych skoczków nie zabrakło miejsca dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego. Na niecały tydzień przed pierwszymi kwalifikacjami w sezonie pojawił się wywiad z 38-letnim zawodnikiem.
Jednym z tematów rozmowy była forma Stocha na początku sezonu. Ostatnie lata nie były dla niego łaskawe i dojście do odpowiedniego poziomu zajmowały kilka tygodni. Jak sam zdradził, takie rezultaty były spowodowane niezbyt udanymi przygotowaniami do sezonu zimowego latem i jesienią.
- Trzy poprzednie sezony były dla mnie bardzo trudne. Te złe początki były konsekwencją tego, co działo się latem i jesienią w trakcie przygotowań. Dopiero po jakimś czasie zaczynałem łapać, o co chodzi w skokach i próbowałem przebijać się w kierunku góry stawki. Ale nie myślę, że już w pierwszy weekend dobrze byłoby, chociaż wskoczyć na podium, bo później to wszystko pójdzie z górki. Jak najbardziej byłoby to miłe i pożądane, ale nawet gdyby początek sezonu nie wypalił, to nic wielkiego się nie stanie - powiedział dla Eurosportu.
Kamil Stoch jasno, tak się czuje tuż przed starem PŚ
39-krotny zwycięzca konkursów indywidualnych Pucharu Świata zdradził również, jak aktualnie się czuje. Zdradził, że pierwszy raz od dawna czuje się bardzo pewny siebie. Takie słowa mogą bardzo pozytywnie nastrajać polskich kibiców do nadchodzącego wielkimi krotkami sezonu olimpijskiego.
Dla mnie ważne jest to, co jest teraz. Na tym etapie przygotowań dawno nie czułem się tak pewny siebie. Nie mówię, że czuję się wspaniale i "dawać już to Lillehammer, będę wygrywał". Ale jestem pewny siebie i mam chęć oddawać kolejne skoki
- W ostatnich latach późną jesienią martwiłem się, czy zdążę się wyrobić ze wszystkim do pierwszego konkursu, że przede mną jeszcze ogrom pracy, a sezon jest zaraz za rogiem. Dzisiaj jestem spokojny. Zrobiłem, co się dało i mam całą zimę na to, żeby skakać na najwyższym poziomie - dodał.
Tym samym wysłał także pewien sygnał do rywali, że z pewnością będą musieli liczyć się z Polakiem na skoczni. Nowy sezon Pucharu Świata rozpocznie się już w piątek, 21 listopada w Lillehammer. Poza Stochem do Norwegii udadzą się także Paweł Wąsek, Piotr Żyła, Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki.















