Reklama

Reklama

Kamil Stoch pokazał zdjęcie kontuzjowanej stopy. Widok nie jest przyjemny

Kamil Stoch, po krótkiej przerwie, miał wrócić na skocznię i zaprezentować się kibicom podczas Pucharu Świata w Zakopanem. "Orzeł z Zębu", dla którego zawody w "stolicy polskich Tatr" zawsze są wyjątkowe, cieszył się na ten powrót, lecz na kilka dni przed nim spotkał go ogromny zawód. Doznał kontuzji, która wyklucza jego udział w konkursie. Skoczek rozpoczął bardzo intensywną rehabilitację, a jej efektami podzielił się na Instagramie. Widok opuchniętej i posiniaczonej kostki nie należy do przyjemnych, ale paradoksalnie cieszy Stocha, bowiem oznacza, że podjęte leczenie szybko przynosi skutki. A tym samym przybliża go do wznowienia treningów.

Ze względu na słabszą dyspozycję Kamil Stoch został wycofany z Turnieju Czterech Skoczni i wrócił do domu, by odpocząć i w spokoju przygotowywać się do następnego konkursu Pucharu Świata, w Zakopanem. Niestety, wiadomo już, że "Orzeł z Zębu" nie zaprezentuje się na Wielkiej Krokwi, ponieważ na kilka dni przed zawodami doznał kontuzji (a konkretnie urazu kostki), która wykluczyła jego udział. "Kostka spuchła i zmieniła kolor. Kilkugodzinne zabiegi, konsultacje, diagnozy. Zerwana torebka stawowa, nie dane mi będzie wystartować w Zakopanem" - pisał wyraźnie przybity i dodawał, że "pęka mu serce".

Reklama

Gdy emocje nieco opadły, w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że początkowo obawiał się najgorszego - że zerwał więzadła poboczne, a uraz będzie tak poważny, że wyeliminuje go z igrzysk olimpijskich w Pekinie i w ogóle na cały sezon. Lecz gdy poznał ostateczną diagnozę, odetchnął z ulgą. Czarny scenariusz nie spełnił się i leczenie kontuzji nie zabierze tak dużo czasu. "Mam nadzieję, że to kwestia kilkunastu dni" - zadeklarował Stoch.

CZYTAJ TAKŻE: ŻONA KAMILA STOCHA OPISAŁA JEGO CIĘŻKĄ PRACĘ. TAK ZRIPOSTOWAŁA JEDNEGO Z FANÓW

Kamil Stoch ujawnił zdjęcia kontuzjowanej stopy i efekty rehabilitacji

Skoczek z Zębu na swoim InstaStories zrelacjonował najnowsze postępy rehabilitacji. Wyjaśnił, że jest ona bardzo intensywna i długa, ale efekty "niewiarygodne" i widoczne są gołym okiem. Uspokoił też kibiców dopytujących o to, czy uraz dotyczy tej samej stopy, co kiedyś. Przypomnijmy, że w maju zeszłego roku Stoch przeszedł zabieg usunięcia narośli kostnej. Wcześniej w podobnej sprawie na stół operacyjny trafił w grudniu 2014 roku. "Przypadłość skoczka" - podsumowywał sytuację Kamil.

Na kolejnym slajdzie ujawnił fotografię już konkretnie z posiniaczoną i zaczerwienioną kostką. Widok jest nieprzyjemny, ale paradoksalnie cieszy skoczka. Pokazuje bowiem, że wysiłki lekarzy przynoszą skutek i zwiastuje szybszy powrót Kamila Stocha do treningów i na skocznię. Dlaczego? "Orzeł z Zębu" wyjaśnił to krótko. 

To potwierdza optymistyczne oceny Wojciecha Kruka, lekarza ortopedy specjalizującego się w leczeniu urazów kończyn dolnych, szczególnie stawów kolanowych i skokowych. Wlewał nieco nadziej w serca kibiców i opowiadał o wysokich zdolnościach regeneracyjnych młodych sportowców. "Wyczynowi sportowcy w wieku Kamila Stocha są pod względem ortopedycznym bardzo młodymi ludźmi z bardzo wysokimi zdolnościami regeneracyjnymi. To w połączeniu z wytrenowaniem i najlepszą z możliwych opieką medyczną prawdopodobnie zdecydowanie skróci powrót do pełnej dyspozycji fizycznej" - tłumaczył w rozmowie z PAP.

KAMIL STOCH PRZEŻYWA SPORTOWY DRAMAT. KONIEC KARIERY? FORTUNA APELUJE
FORTUNA CHCE KOŃCZYĆ KARIERĘ STOCHA. MAŁYSZ REAGUJE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje