Reklama

Reklama

Kamil Stoch o igrzyskach: Nie ma obrońcy tytułu

- Jestem już na to za stary - mówi Interii Kamil Stoch, pytany o "napinkę" przed startem Letniej Grand Prix w Wiśle. Dwukrotny mistrz olimpijski z Soczi zapewnia, że jeszcze nie myśli o przyszłorocznych igrzyskach w Pjongczangu.

W piątek o 17.30 w Wiśle konkurs drużynowy rozpocznie cykl Letniej Grand Prix. W sobotę o tej samej godzinie odbędą się zawody indywidualne.

Reklama

Z jakimi nadziejami Stoch przyjechał do Wisły?

- Przede wszystkim z nadziejami na dobre skoki. Ale też z nadziejami na dużą grupę kibiców, głośny doping i dobrą pogodę - zaznaczył.

Ostatnie trzy miesiące z okładem nasi skoczkowie spędzili, ciężko trenując. Czas na powrót do rywalizacji.

- Trochę się stęskniłem, bo po to trenujemy, żeby startować, żeby mieć okazję rywalizować z innymi zawodnikami. Dlatego już czekam na ten weekend i start Letniej Grand Prix - powiedział Stoch.

Przed startem tegorocznej LGP nasi zawodnicy są na wyższym poziomie niż przed rokiem.

- Czuję, że w dalszym ciągu się rozwijam, zrobiłem krok do przodu. Oczywiście nie mówię, że skaczę dalej, ładniej i lepiej, ale w pewnych kwestiach, też mentalnych, uważam, że się rozwinąłem, też trochę zmądrzałem i łatwiej mi teraz podchodzić do pracy - stwierdził Stoch.

Nasz najlepszy skoczek zapewnia, że nie czuje dużego napięcia przed konkursami w Wiśle.

- "Napinka"? Absolutnie. Ja już jestem na to za stary. Choć oczywiście chcę skakać jak najlepiej. To nie jest tak, że podchodzę do zawodów tylko po to, żeby sobie skoczyć i nic z tego nie mieć. Jeśli już startuję, chcę to robić na najwyższym poziomie, ale zdaję sobie sprawę, że nie zrobię nic więcej niż potrafię - powiedział triumfator ostatniego Turnieju Czterech Skoczni.

Stoch zapewnił, że igrzyska w Pjongczangu jeszcze nie chodzą mu po głowie.

Obrona tytułu? - Nie ma obrońcy tytułu. Igrzyska są co cztery lata i na każde igrzyska każdy ma podobne szanse - podkreślił.

- To, że wygrałem poprzednie igrzyska, nie oznacza, że teraz będzie mi łatwiej albo już na starcie mam przewagę - dodał podwójny mistrz z Soczi.

Z Wisły Waldemar Stelmach


Dowiedz się więcej na temat: Kamil Stoch | skoki narciarskie | letnia grand prix

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje