Kamil Stoch nie miał sobie równych. "To był pracowity dzień"
Kamil Stoch zwyciężył w czwartkowych mistrzostwach Polski w skokach narciarskich w Wiśle. Po zawodach doświadczony polski skoczek przyznał, że cieszy się na perspektywę Świąt spędzonych w gronie najbliższych.

Kamil Stoch po raz dziewiąty w swojej karierze został indywidualnym mistrzem Polski w skokach narciarskich. Zobacz: Stoch obronił tytuł mistrza Polski!
- To był pracowity dzień - przyznał Stoch w rozmówce z TVP Sport. - Cieszę się, że udało mi się zrealizować zdania, jakie sobie postawiłem.
Kamil Stoch: Teraz dwa dni, by cieszyć się Świętami
Polski mistrz nie chciał jednak wchodzić w szczegóły, co do tego, jakie dokładnie mieli plany z trenerem Thomasem Thurnbichlerem na tę rywalizację. Gdy dziennikarz TVP Sport próbował o dopytać Stocha, czy ujawni, co szczególnie chciał tego dnia przetestować, skoczek odpowiedział krótko i dość brutalnie:
- Nie.
Widać było natomiast, że cieszyło go tego dnia samo skakanie.
- Rozbieg był wysoki, więc mogłem się delektować lotem - wskazywał.
I odniósł się do tego, jak wygląda plan przygotowań skoczków do Turnieju Czterech Skoczni. - Plan zakłada dwa dni świąteczne, by cieszyć się świętami Bożego Narodzenia z rodziną. Potem powrót do pracy - zapowiedział doświadczony polski zawodnik.
I zapewnił, w kontekście dalszej rywalizacji: - Czuję się bardzo dobrze.








