Kamil Stoch nagle zmienił zdanie. Żona skoczka maczała w tym palce. Nieoczekiwany zwrot
Kibice Kamil Stocha mogli już od kilku sezonach czuć, że zakończenie kariery legendarnego polskiego skoczka zbliża się nieubłaganie. W niedawnej rozmowie z “TVP Sport” potwierdził on, że nadchodzący sezon będzie jego pożegnalnym, jednak okazuje się, że ta chwila miała nastąpić już dużo wcześniej. Tuż przed ogłoszeniem światu, że to koniec, Stoch zmienił zdanie po długich i szczerych dyskusjach ze swoją żoną, która nakłoniła go do podjęcia jeszcze jednej próby.

To, co w ostatnich latach działo się w reprezentacji Polski skoczków narciarskich odcisnęło się nie tylko na formie biało-czerwonych i ich wynikach, ale również zainteresowaniu dyscypliną. Sami skoczkowie niejednokrotnie dawali także do zrozumienia, że ich praca sprawia im coraz mniej przyjemności, a problemy Kamila Stocha sprawiły nawet, że ten postanowił zakończyć karierę już dawno temu.
W rozmowie z Jackiem Kurowskim w programie “Oko w oko" ujawnił, że ta decyzja była niemalże nieodwracalna, a skoczek i jego małżonka, Ewa Bilan-Stoch byli po prostu zdemotywowani tym, jak bardzo nie idzie mu na skoczni.
Kamil Stoch zmienił zdanie w ostatniej chwili. Żona skoczka przekonała go do dalszych skoków
- Było tak w zeszłym roku, że już chciałem skończyć ze skakaniem, skończyć rywalizację. Bardziej to wynikało z tego, że ogólnie ja i też moja Ewa byliśmy zmęczeni sytuacją i trochę takimi niespełnionymi marzeniami. Dochodziłem do pewnego momentu i np. czegoś zabrakło - tak jak było w Pekinie, gdzie zabrakło wiele, żeby zdobyć kolejny medal. Tak samo w Planicy na mistrzostwach świata, gdzie znowu byłem 4... - wyznał Stoch.
Wiedząc już, że najpewniej będzie to ostatni sezon, Kamil Stoch postanowił dać z siebie wszystko i zakończyć zmagania w najlepszy możliwy sposób. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.
Przez znaczną cześć sezonu Stoch nosił się więc z zamiarem odłożenia nart w kąt, a o swojej decyzji miał poinformować fanów po krótkim odpoczynku i zebraniu myśli. Czas spędzony ze swoją rodziną, a przede wszystkim małżonką, Ewa Bilan-Stoch poskutkował zmianą decyzji w ostatniej chwili.
Jednak przez święta tak sobie z Ewą porozmawialiśmy i wpadliśmy na pomysł, że trzeba po prostu trochę zmienić system, zmienić otoczenie, że potrzebuje czasu dla siebie, potrzebuję się trochę wyciszyć, skupić na sobie i przede wszystkim potrzebuję kogoś, komu ja będę mógł zaufać, ale kto będzie się mógł skupić tylko na mnie, zbudować
Tymi słowami Stoch wbił malutką szpilę w Thomasa Thurnbichlera sugerując, że nie mógł do końca zaufać Austriakowi. Tak właśnie narodziła się współpraca z Michalem Doleżalem, która doprowadziła również do tarć w kadrze skoczków.
To już naprawdę koniec. Kamil Stoch kończy karierę
W tym samym wywiadzie Kamil Stoch dał do zrozumienia, że w pewnym momencie doszło między kadrowiczami do konfrontacji, a później grupa kierowana przez Thurnbichlera i Stoch rywalizowali ze sobą na skoczni.
Kibice legendarnego skoczka tym razem mają już naprawdę ostatnią okazję do tego, aby podziwiać swojego idola na skoczni. Sezon 2025/2026 Pucharu Świata będzie pożegnalnym dla 38-latka.














