Reklama

Reklama

Kamil Stoch na wspólnym zdjęciu z kadrą A na Fuerteventurze. "Wersja panowie"

Podczas zgrupowania reprezentacji Polski w skokach narciarskich na Wyspach Kanaryjskich, które zakończyło się w poniedziałek, głośno było wokół odważnych zdjęć żony Piotr Żyły - Justyny oraz partnerki Macieja Kota - Agnieszki Lewkowicz. Krótko przed odlotem do kraju nie gorsi postanowili być mężczyźni, a dokładnie Kamil Stoch. Nasz as wpadł na oryginalny pomysł i opublikował efektowne zdjęcie z wymownym komentarzem.

Bezapelacyjnie największą furorę w sieci zrobiła Justyna Żyła, która porwała internautów swoimi odważnymi kreacjami, pozując przed obiektywem i publikując zdjęcia w sieci.

Reklama

Jak przystało na miejsce pobytu, czyli słoneczną wyspę Fuerteventura na Wyspach Kanaryjskich, na zdjęciach królowało skąpe odzienie, ale wszystko wyglądało ze smakiem.

Uwagę swoją nienaganną figurą zwróciła także partnerka Macieja Kota Agnieszka Lewkowicz, której sport pozwala utrzymywać ciało w świetnej formie. Trenerka personalna oraz lekkoatletka, mająca w dorobku m.in. brązowy medal młodzieżowych mistrzostw Polski w sztafecie 4x400 m w barwach AZS AWF Kraków, również bez kompleksów robiła sobie zdjęcia i dzieliła się nimi z fanami.

O wdziękach piękniejszych połówek naszych skoczków zrobiło się na tyle głośno, że nie gorsi postanowili być skoczkowie kadry A. Sprzyjał temu charakter szkoleniowo-regeneracyjnego zgrupowania, na którym trener Stefan Horngacher miał do dyspozycji: Stocha, Kota, Żyłę, Dawida Kubackiego, Jakuba Wolnego i Krzysztofa Miętusa. Zabrakło tylko Stefana Huli, którego małżonka chwilę wcześniej urodziła córeczkę i skoczek otrzymał zgodę, by pozostać w domu. Pozostali kadrowicze mogli zabrać na "Kanary" swoje partnerki życiowe.

O tym, że Stoch postanowił się "wstrzelić" w klimat zdjęć żon i partnerek z pobytu na hiszpańskiej wyspie, może świadczyć wymowny komentarz, którym opatrzył swoją fotografię. "Do rodzinnego albumu Fuerteventura 2017 - wersja panowie. Nasze panie mają lepsze zdjęcie, ale Facebook całkowicie by oszalał" - napisał skoczek z Zębu.

AG

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje