Kacper Tomasiak przeszedł do historii. Polska oszalała po srebrze 19-latka
Za nami szalony konkurs w Predazzo, po którym możemy fetować pierwszy medal dla Polski na tegorocznych igrzyskach olimpijskich. Kacper Tomasiak został srebrnym medalistą w konkursie na skoczni normalnej. Popis debiutującego na igrzyskach 19-latka spotkał się z ogromnym aplauzem polskich kibiców oraz ekspertów.

Głównym daniem poniedziałku na zimowych igrzyskach olimpijskich był konkurs indywidualny w skokach narciarskich, który odbył się na skoczni normalnej w Predazzo. Złota wywalczonego przed czterema laty w Chinach bronił Ryoyu Kobayashi. Japończyk jako jedyny mógł nawiązać do tamtego sukcesu. Drugi podczas tych zawodów Manuel Fettner, a także trzeci Dawid Kubacki nie zostali powołani do swoich reprezentacji na igrzyska we Włoszech.
Lista faworytów do medali olimpijskich była bardzo długa. Na jej czele stał Domen Prevc - lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, triumfator Turnieju Czterech Skoczni oraz złoty medalista mistrzostw świata w lotach. Debiutujący na igrzyskach Słoweniec miał za sobą długą listę rywali, co przy specyfice skoków na obiekcie normalnym zapowiadało niesłychane emocje.
Polskim kibicom apetyty wyostrzyły bardzo udane starty podczas treningów Kacpra Tomasiaka. 19-latek udowodnił, że w tym momencie jest zdecydowanym liderem polskiej kadry. Prócz niego, w Predazzo ujrzeliśmy również kończącego karierę Kamila Stocha, a także najlepszego z "biało-czerwonych" w poprzedniej kampanii Pawła Wąska.
Kacper Tomasiak spełnił sen olimpijski. Wywołał euforię w naszym kraju
Debiutujący na igrzyskach olimpijskich Tomasiak sprawił wszystkim kibicom nieprawdopodobną niespodziankę. 19-latek już po pierwszej serii był w szalenie komfortowym położeniu. Tomasiak osiągając wynik 103 metrów był czwarty wspólnie ze Szwajcarem Gregorem Deschwandenem. Polski skoczek do miejsca na podium tracił wówczas zaledwie 0,1 punktu.
Sen o medalu olimpijskim spełnił się w wymarzonym dla Tomasiaka scenariuszu. 19-latek wytrzymał presję i w drugiej próbie osiągnął aż 107 metrów. To ustawiało go na pole position w walce o medale przed skokiem czołowej trójki. Norweg Kristoffer Eriksen Sundal oraz Francuz Valentin Foubert nie pokonali Polaka. Lepszy od Tomasiak okazał się tylko Philipp Raimund, co oznacza dla debiutanta srebrny medal igrzysk olimpijskich.
Tomasiak swoim skokiem sprawił ogromną sensację. Polacy skrycie wskazywali go jako kandydata do medalu, jednak końcowy efekt przerósł wszelkie oczekiwania. Tuż po zakończeniu konkursu eksperci nie mogli nachwalić się srebrnego medalisty olimpijskiego z Polski.
Kacper Tomasiak doprowadził całą Polskę do łez.
- Kacper Tomasiak ze srebrem. Kacper Tomasiak medalistą olimpijskim. Kacper Tomasiak to zrobił. O rany… Uszczypnijcie mnie - skwitował redaktor portalu "skijumping.pl" Dominik Formela.
- ZIO #MilanoCortina2026 - srebrny medal i rekord przebudowanej skoczni (107 m) Kacpra Tomasiaka! I jak tu nie mówić o magii "polskiego Predazzo"? 19 impreza w XXI wieku w tej miejscowości - 16 z polskim podium - celnie zauważył na portalu "X" Adam Bucholz.
- W historii startów na ZIO zdobyliśmy 24 medale - 7 złotych, 8 srebrnych i 9 brązowych. 20 z tych medali Polacy zdobyli w XXI wieku - podsumował Łukasz Gagaska prowadzący na portalu "X" profil "Sporty Olimpijskie - Łukasz Gagaska".
- 19 lat, debiutancki sezon w Pucharze Świata, bez podium PŚ i teraz na luzie olimpijskie srebro. Kacper Tomasiak show. 24. medal ZIO dla Polski, czwarty z rzędu w skokach i pierwszy w #MilanoCortinaOlympic2026 - skwitowała Agnieszka Niedziałek z portalu "sport.pl".
Zobacz również:















