Pierwsza seria konkursowa przyniosła zaskakujące wyniki. Na prowadzeniu mieliśmy bowiem ex aequo aż czterech skoczków. Byli to: Jakub Wolny, Paweł Wąsek, Piotr Żyła i Kacper Tomasiak. Dla naszego multimedalisty olimpijskiego to był pierwszy występ w zawodach od upadku w Vikersund.
Zaraz za tą czwórką ze stratą ledwie 0,5 pkt. był Maciej Kot. Dwa punkty do liderów tracił Aleksander Zniszczoł. Tych sześciu zawodników miało już przewagę nad grupą pościgową, na czele której był Kamil Waszek.
PKOl wypłacił nagrody medalistom. Tomasiak pominięty, mama skomentowała
Zacięta walka w Memoriale Olimpijczyków. Kacper Tomasiak pierwszym triumfatorem latem
On do liderów tracił pięć punktów. Nasz junior oddał najdłuższy skok w pierwszej serii, uzyskując 106,5 m, ale skakał z jednej belki wyżej niż zawodnicy przed nim.
W drugiej serii najdalej skoczył Klemens Joniak - 102 m i on awansował z ósmej na czwartą pozycję. Ten, który zaszalał w pierwszej serii - Waszek - tym razem skakał z najniższej belki startowej. Niższej o jeden stopień w porównaniu do najlepszych. Nie poszybował już tak daleko, ale skok na 100,5 m wystarczył do tego, by wdrapać się na podium. Skoczek z Olimpii Goleszów zajął trzecie miejsce.
Po zwycięstwo sięgnął Tomasiak, który o 2,5 pkt. wyprzedził Wąska. Waszek stracił do niego pół punktu. Wolny spadł na piąte miejsce, a Żyła na dziewiąte.
Anna Twardosz rywalizowała z panami. Kontuzja Poli Bełtowskiej
Razem z panami rywalizowały panie. Najlepiej z nich spisała się Anna Twardosz, która jako jedyna z kobiet awansowała do finałowej "30". Odpadła Kamila Karpiel i Lena Gwóźdź. Na starcie zabrakło Poli Bełtowskiej, która ma drobne problemy z kolanem.
Twardosz zajęła ostatecznie 18. miejsce w rywalizacji open.
Za nieco ponad dwa tygodnie skoczków czekają inauguracyjne zawody Letniego Grand Prix w Wiśle (1-2 sierpnia).















