Jest kadra skoczków na inaugurację Pucharu Świata. Nastolatek wygryzł weterana
Maciej Maciusiak, trener kadry Polskich skoczków narciarskich, ogłosił skład kadry na pierwsze konkursy Pucharu Świata. Sezon startuje już 21 listopada w Lillehammer. Nasz szkoleniowiec po zgrupowaniach w Wiśle i Zakopanem wybrał sześciu skoczków. W tym gronie jest 18-letni Kacper Tomasiak.

W piątek, 21 listopada, w Lillehammer startuje Puchar Świata w skokach narciarskich. Po zgrupowaniu w Wiśle i Zakopanem Maciej Maciusiak, trener kadry, ogłosił skład na pierwszy weekend rywalizacji.
Do Norwegii zatem pojadą: Paweł Wąsek, Kamil Stoch, Piotr Żyła, Kacper Tomasiak, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki.
Maciej Kot wypadł na ostatniej prostej
Miejsce w kadrze na ostatniej prostej przegrał Maciej Kot, który przecież latem wygrał konkurs Grand Prix w Wiśle. Już dzień przed ogłoszeniem kadry, opublikował post, z któego mogło wynikać, że zabraknie go w Lillehammer.
"Czasami w skokach wystarczy jeden dzień żeby wszystko się zmieniło. Ten obóz w Zakopanem znowu brutalnie mi to pokazał…" - napisał na Facebooku.
Kacper Tomasiak zadebiutuje w Pucharze Świata, Paweł Wąsek w Zakopanem skakał najlepiej
Tym samym zaledwie 18-letni Tomasiak, który kilka tygodni temu błysnął w Letnim Grand Prix w Klingenthal, zadebiutuje w Pucharze Świata.
Patrząc na te ostatnie dwa zgrupowania można powiedzieć, że Paweł Wąsek zdążył. Wiadomo, że miał spore trudności na początku przygotowań, trochę się męczył. Ale już w Zakopanem skakał naprawdę bardzo dobrze, chyba najlepiej ze wszystkich. Wywalczył ostatnie miejsce w teście i do Lillehammer pojedzie przekonany co do swoich skoków
- W Zakopanem dużo lepsze skoki pokazał Piotr Żyła. Kamil Stoch utrzymał to, co prezentował do tej pory. Kacper Tomasiak też skacze dobrze, tak jak wcześniej. Dawid Kubacki prezentuje dobry poziom. Z kolei Olek Zniszczoł ma za sobą bardzo dobre skoki w Wiśle i gorsze w Zakopanem - dodał.
Najprawdopodobniej ci sami zawodnicy wystąpią też w konkursach w Falun (25-26 listopada) i Ruce (28-30 listopada), bo są już zarezerwowane czartery. Trener kady nie wyklucza jednak zmiany, gdyby zaszłą taka potrzeba.
Zobacz również:














