Janne Ahonen w centrum skandalu, wrze w Finlandii. Interweniowała ochrona
Janne Ahonen, legenda fińskich skoków narciarskich i wieloletni rywal Adama Małysza, znów znalazł się w centrum uwagi - tym razem nie z powodu sportowych sukcesów, lecz problemów z alkoholem, które doprowadziły do głośnego incydentu podczas koncertu w Kuusamo. Interweniować musiała ochrona, a wybitny skoczek publicznie przeprosił za swoje zachowanie.

Janne Ahonen przez lata pozostawał jednym z najwybitniejszych fińskich skoczków narciarskich, rywalizując z Adamem Małyszem na największych skoczniach świata. Zdobywca Kryształowej Kuli, multimedalista mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich słynął z żelaznych nerwów, perfekcyjnej techniki oraz umiejętności utrzymywania wysokiej formy przez wiele sezonów. Jego nazwisko na trwałe zapisało się w historii tej dyscypliny, a kibice długo wspominali niezwykle zacięte pojedynki Polaka i Fina.
Janne Ahonen rozpętał burzę w Finlandii. Teraz przeprasza
Po zakończeniu kariery Ahonen przyznał jednak, że sportowy sukces miał swoją cenę. Od lat zmagał się z problemem alkoholowym, o którym mówił wprost: Jestem niepijącym alkoholikiem. Każdego kolejnego dnia staram się nie pić. Pierwszą próbę całkowitego odstawienia alkoholu podjął w 2013 roku, lecz sam przyznawał, że nie zawsze udawało mu się pokonać nałóg.
W 2024 roku, w rozmowie z mediami, wracał do trudnych wspomnień, opisując presję wielkiego sportu i poczucie ucieczki, jakie dawał mu alkohol. Zdradził nawet, że zdarzało mu się skakać pod wpływem. Jednocześnie zapewniał, że po zakończeniu kariery jest w pełnej abstynencji i konsekwentnie unika picia.
Ostatnie wydarzenia pokazały jednak, że walka z uzależnieniem wciąż trwa. W listopadzie stało się o nim głośno po incydencie w Kuusamo, gdzie podczas koncertu Timo Kotipeltego wtargnął na scenę, zataczał się i próbował "robić show", co - jak donosili dziennikarze "iltalehti.fi" - zmusiło ochronę do interwencji. Fińskie media informowały też o problemach, jakie miał później sprawiać w restauracji, w której odbywał się koncert.
Gdy do Ahonena dotarły doniesienia o skali zdarzenia, publicznie przeprosił artystę. "(...) Skoro tak mówią, najwyraźniej tak było, skoro moje zachowanie było takie, jak opisują. Przepraszam Timo Kotipelto, zespół i obecną na koncercie publiczność. Przepraszam za moje zachowanie" - ogłosił w wywiadzie dla "Seiska".











