Reklama

Reklama

Jan Ziobro zawiesił karierę. "Niszczono mnie jako zawodnika w skandaliczny sposób"

Okazuje się, że polskie skoki narciarskie mają dwie strony medalu. Pierwsza, znana powszechnie, to świetna postawa Kamila Stocha i kadry A na Turnieju Czterech Skoczni. Druga, mniej do dziś znana, to zawieszanie butów narciarskich na kołku przez Jana Ziobrę, który czuje się nierówno traktowany.

Jan Ziobro od dawna czuł się rozżalony sposobem, w jaki jest traktowany przez Polski Związek Narciarski. - To jest coś takiego, jakbyś nie dostał wypłaty za pracę, robił całe miesiące i nic, zero, nikt ci nie zapłacił - mówił rozżalony podczas inauguracji Pucharu Świata w Wiśle.

Reklama

Teraz czara goryczy przelała się na dobre i Ziobro opublikował emocjonalny film na Facebooku, w którym na chwilę obecną zrywa ze skokami. W wieku zaledwie 26 lat!

"Cześć moi drodzy, narywam ten filmik, bo chciałbym się czymś z Wami podzielić. Podjąłem decyzję o zawieszeniu kariery. To nie jest tak, że nie chcę skakać. To jest tak, że to kontynuowanie kariery nie ma sensu, gdyż wielu ludzi z otoczenia po prostu chce mnie zniszczyć jako zawodnika" - powiedział Ziobro.

"Jest szereg decyzji, o których można by było rzec, że są skandaliczne. Te kłody są mi rzucane od dłuższego czasu pod nogi, jestem na każdym kroku pomijany, poniżany i traktowany gorzej niż tło. Sytuacja wygląda beznadziejnie" - tłumaczył. 

"Ostatnią sytuacją, która uświadomiła mi jak bardzo chce się mnie zniszczyć jako zawodnika, był wybór ekipy, która ma jechać do Titisee-Neustadt na Puchar Kontynentalny. Skakaliśmy przed Sylwestrem na skoczni z Zakopanem. Dawałem odległości w granicach 122-126 metrów. Kolega Andrzej Stękała - od razu Andrzej Cię przepraszam, nie mam nic do Ciebie, nie odbierz tego źle, skakał w granicach 105, może 110 metrów. A to ja nie dostałem niestety powołania na te zawody" - rozkładał ręce Janek.

Dodał, że opisana sytuacja, w porównaniu do tych z lat poprzednich, jest błahostką.

"Widzę, że za te kilka słów prawdy, które kiedyś powiedziałem, chce się mnie zniszczyć. Widzę, jak podła i głęboka może być ta ludzka zazdrość i egoizm. Ktoś nie może spać w nocy, że tak bardzo go to dręczy? Szereg skandalicznych sytuacji jest nie do zaakceptowania, nie mogę dłużej milczeć" - dodał.

"Chcę, by każdy dowiedział się, że tu są równi i równiejsi, ta sytuacja jest tragiczna i skandaliczna, nie do zaakceptowania. Dlatego podjąłem decyzję o zawieszeniu kariery. Żegnam się ze skokami, dziękuję kibicom, którzy mi dopingowali. Muszę ochłonąć i odpocząć" - zakończył emocjonalne wystąpienie.

Zobacz wystąpienie Ziobry:

MB

Dowiedz się więcej na temat: jan ziobro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje